Coś wspaniałego.
Kraj, a w zasadzie Ludzie, którzy potrafi zagłosować przeciw dochodowi podstawowemu.
Odpowiedni poziom życia, industrializacji, odpowiedni mindset, odrobina stoicyzmu (Dobelli!) i pragmatyzmu.
Kraj, w którym ta wiejska, katolicka połowa dała sobie po pyskach z miejskimi "uśmiechniętymi", po czym ładnie wypracowali ogarnięty, dostosowany do lokalnych warunków kraj i społeczeństwo.
Kraj, a w zasadzie Ludzie, którzy potrafi zagłosować przeciw dochodowi podstawowemu.
Odpowiedni poziom życia, industrializacji, odpowiedni mindset, odrobina stoicyzmu (Dobelli!) i pragmatyzmu.
Kraj, w którym ta wiejska, katolicka połowa dała sobie po pyskach z miejskimi "uśmiechniętymi", po czym ładnie wypracowali ogarnięty, dostosowany do lokalnych warunków kraj i społeczeństwo.





