Co raz bardziej przekonuję się do nowego Earth. Nie jest co prawda arcydzieło na miarę "The Bees Made Honey In The Lion's Skull" (i takowe już raczej nie powstanie na pewno nie w formie "gitarowej" - Dylan Carlson ma podobno kłopoty z ręką), ale nadal można przy nim miło spędzić czas. Przykładowy kawałek : Earth - A Multiplicity of Doors

#muzyka #patiomkinpoleca #tonapewnoniejestdrone #instrumentalna
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Patiomkin: a to ja jednak w innych neofolkach gustuję, ale na hasło "dwa leśne trolle z akustykami" przypomniałem sobie, że Finntroll kiedyś nagrał album mniej więcej w tym stylu. Jak nie znasz to możesz sobie sprawdzić.

edit: to epka jest i nazywa się Visor om slutet
  • Odpowiedz
@The_Apostate: Visor om Slutet znam i kocham. Niby proste, niby często oparte na oklepanych akordach i progresjach, ale klimat IMO ma doskonały. I chwyta za serce.

A Thayer Cabin jest znacznie mniej sztampowe, ale znośne niestety w niewielkich porcjach - bo znając jeden kawałek tego projektu wiesz jak brzmi 90% wszystkiego co ma do zaoferowania. Słuchając całego albumu masz wrażenie jakbyś słuchał jednego kawałka kilkanaście razy pod rząd.
  • Odpowiedz
@Mass: Już myślałem, że wszyscy olali ;)

Szczególnie polecam też wcześniejsze płyty: Beacons i ]​]​]​[​[​[. Zresztą wszystko jest warte uwagi.

Zwróć uwagę, że wszystko nagrywa jeden gość, który do tego wszystko udostępnia za darmo, a zarabia na życie w "normalnej" pracy. Z mojej strony ogromny szacunek, szczególnie na tle zmanierowanych gwiazd i gwiazdeczek rocka/metalu.
  • Odpowiedz