@TypowyPolskiFaszysta: Synthpop? Czuję jakąś sympatię do utworów budowanych na bazie dźwięków z syntezatorów, całkiem fajnie się słucha od czasu do czasu np. Alphaville, a-ha, robiłem też podejście do niektórych zespołów takich jak Ultravox.. Niestety nie potrafię odnaleźć tego czegoś w takich utworach jak ten czy wrzuciłeś, podobny styl słyszę na albumie Quartet Ultravoxu.
Jest natomiast taki jeden mało popularny album z gatunku New Romantic, zespołu którego raczej nikt nie zna i
Visher - @TypowyPolskiFaszysta: Synthpop? Czuję jakąś sympatię do utworów budowanych ...
  • Odpowiedz
@Visher fajne. Jeszcze nie miałem okazji jakoś bardziej wgłębić się w synthpop, pomijając Depesze to mam jedynie kilka pojedynczych lubianych utworów. A pewnie dużo dobrej muzyki jeszcze jest do odkrycia bo często nie są to zbyt popularne zespoły jak zauważyłeś.
Akurat w tamtym utworze podoba mi się że klimat jest taki melancholijny, ale nie smutny/płaczliwy tylko trochę bardziej ciężki, niepokojący - nie wiem czy potrafię to dobrze opisać, ale to mi
  • Odpowiedz
Heja mirki!

Witam w kolejnym odcinku #dncprodukuje - tym razem zapraszam do zapoznania się z twórczością niemieckiego producenta #retrowave - Superflight, który w swoim nowym numerze pod tytułem Outline udowadnia, że Niemcy nie skończyły się na Moroderze!

Z poprzednim numerem Superflight, który miałem przyjemność gościć w moim studiu mogliście zapoznać się tutaj.
donothingclub - Heja mirki!

Witam w kolejnym odcinku #dncprodukuje - tym razem zap...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OFF - Electrica Salsa [Niemcy, 1986]

Członkami grupy byli przyszły gwiazdor niemieckiej sceny #techno Sven Vath, a także producenci Luca Anzilotti i Michael Munzig, którzy założyli kilka lat póżniej grupę Snap!, znaną z takich hitów jak "Rhythm Is A Dancer" czy "The Power".

#balearicbeat #ibizamusic #synthpop #80s #mirkoelektronika
bscoop - OFF - Electrica Salsa [Niemcy, 1986]

Członkami grupy byli przyszły gwiazd...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 2: Piosenka z pierwszego albumu, który kiedykolwiek kupiłeś. (co to za album?)

A-ha - Crying in the rain

Za gówniarza uwielbiałem ten kawałek. Gdzieś mi wpadł w ucho i od tamtej pory była to moja ulubiona piosenka. Po raz pierwszy została wydana na płycie East of the Sun, West of the Moon z 1990 roku, jednakże ja zasłuchiwałem się w nią po zakupie albumu kompilacyjnego Headlines and Deadlines wydanego rok później. Była to
c.....n - Dzień 2: Piosenka z pierwszego albumu, który kiedykolwiek kupiłeś. (co to z...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach