@panparowkazbiedronki: Też nie zwracam, ale chyba teraz zmienię nawyki. ;) Pamiętam że za gówniaka piłem tylko po jedzeniu i cała rodzina miała ze mnie ubaw. Teraz mogę im to wytknąć ;D
Day 32. A song that plays to your inner hopeless-romantic.
Łocho, ile tego jest. Za dużo chyba. Sam chyba jestem beznadziejnie romantyczny. Ale gdybym miał podejść do tematu nie szablonowo, i nie puszczać tutaj smętnej gitary z jeszcze bardziej emocjonalnym wokalem. To postawie na suchy chleb. Oczywiście dla konia.
@panparowkazbiedronki:
Też nie zwracam, ale chyba teraz zmienię nawyki. ;)
Pamiętam że za gówniaka piłem tylko po jedzeniu i cała rodzina miała ze mnie ubaw. Teraz mogę im to wytknąć ;D