Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 3
- 3
- 3
Kurde, napisałem tekst i przy dodawaniu wyskoczył błąd. Nie chce mi się pisać na nowo... Krótko, po długiej przerwie - setka, było mega fajnie i się cieszę. :P
Foty:
Brama
źródło: comment_hVcGFW4TO2PuXfz9AsSlv4O3WCfKorI5.jpg
PobierzStatystyki z Endomondo:
Dystans: 206
Czas:
źródło: comment_cMcFSVf05HNTB82AFPYTWgCsOQsLPtUT.jpg
Pobierz- 2
Wycieczka z @Bimbermaeister trasą Wrocław -> Trzebnica -> Oleśnica -> Jelcz-Laskowice-> Wrocław.
Pogoda dobra, ale dość ciepło, trasa fajna. Nie mów "najgorsze już za nami" zanim nie dojedziesz do domu ( ͡° ͜ʖ ͡°). Staty z licznika, bo ędo kłamie:
A po przyjeździe siedziałem dobre 10 minut w chłodnej piwnicy. Chyba się tam przeprowadzę na okres lata.
W ramach niedzielnej setki odwaliłem sobie dzisiaj trening do wyścigu. Pierwszą część pokonałem w dosyć szybkim tempie, taki lekki sprint. Średnia na pierwsze 56 km to, według licznika, 26,6 km/h - jak na razie najlepszy wynik w tym sezonie.
W drodze powrotnej odpuściłem sobie jednak i średnia spadła, co mnie jednak nie martwi, bo dystans treningu odpowiada długości wyścigu, a udało mi się utrzymać zamierzone tempo.
Foty
źródło: comment_YOfCxBzK3haybeNcj0hlx0v364kwUoqK.jpg
PobierzNiedzielna setka. Pogoda rozpieszcza ostatnio. I dobrze. Pojeździłem trochę po porcie, po lasach i po mieście. Jakoś trochę padnięty jestem, bo z biegiem dnia robiło się coraz cieplej.
Foty:
1)
źródło: comment_3wt3nBQcOzMvVUTfv231KbYyk61h1YR4.jpg
Pobierz- 0
Dzisiejsza setka. Jakoś tak bez entuzjazmu jechałem. Kierunek na Lünerburger Heide, by znowu trochę po lesie pojeździć. Spora część trasy była jednak dość piaszczysta, wolę jednak Sachsenwald z zeszłego tygodnia.
W drodze powrotnej przerwa w Buchholz, ale Żyd we mnie wziął górę i nie kupiłem żadnego żarcia. Za to w domu zjadłem z głodu całą cebulę, zanim zabrałem się za porządny posiłek.
Tym
źródło: comment_9MJA60gIeFOM7Jky4tDoNalefbOWO9oF.jpg
Pobierz- 0
Wczorajsza niedzielna setka. Tym razem ciągnęło mnie do lasu, więc pojechałem do Sachsenwaldu, robiąc sobie po drodze przerwę u kumpla w ogrodzie. Po lesie jeździło się na prawdę świetnie. Mało ludzi, można było odpocząć od zgiełku miejskiego. Miejscami zbaczałem też z głównych ścieżek, a mój rower dawał sobie całkiem nieźle radę w cięższym terenie. Tylko w jednym miejscu musiałem się poddać i popchać go paręset metrów.
źródło: comment_kblWx9R0ah0NijYThpc3CTqlT67dedZn.jpg
Pobierz- 0
- 0
Po kilkutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzjami, chorobą, wyjazdem do Polski i chandrą, niedzielna setka. Trochę się zmęczyłem, ale mimo przerwy poszło w miarę gładko. Miałem jechać z kumplem, ale on wolał sobie pograć w minigolfa, więc niech mu psy kijki obszczają.
Co to Endo po ostatniej aktualizacji odwala... Mapy się nie ładują. A i teraz apka w pewnym momencie nie wyszła z autopauzy. -2/10. Ratowałem się MapDroyd'em.
Fotki:
źródło: comment_lL58WT1WdQkbT6Ye0QOQHjGOWnTplc9a.jpg
PobierzSetka w niedzielę. Wiało strasznie i było pochmurno. Nieco w---------e, ale się wyrobiłem. Herbata u ciotki i metrem do domu, bo jakoś mnie dzisiaj nogi bolały.
Licznik:
http://i.imgur.com/bjKJU0I.jpg
źródło: comment_4u8lMTQymbMD1ULgVL1Rbu2QFyh9xGXv.jpg
Pobierz- 0
Z tego co wyczaiłem, nałtatwiej dojechać linią S3 do Rathaus i stamtąd autobusem 4244 to Totensen
- 0
Niedzielna setka. Chyba najcieplejszy dzień roku do tej pory! Według aplikacji oraz termometru w liczniku 19°C! Ruszyłem w długich spodniach, ale po paru kilometrach je zdjąłem, bo było mi za ciepło. Tak więc, pierwszy raz w 2014 w krótkich spodenkach i rękawach! Oby tak dalej. Zbaczałem też częściej na różnie ścieżki leśne, to pewnie przez tę pogodę.
źródło: comment_ePAm0tZNnK6UcoP5o05GYfZwa9icVSO7.jpg
PobierzNiedziela, więc setka. Dzisiaj dość szczególna, bo zaliczyłem Mój Pierwszy Raz. Pierwszy Raz chyba jest nieunikniony dla prawie każdego rowerzysty, który jeździ regularnie, a dziś nadszedł najwyraźniej czas na mnie. Wbrew pozorom to nic dobrego. Bo chyba raczej nikt nie byłby zachwycony faktem, że został najechany przez kierującego samochodem. Na szczęście jednak Mój Pierwszy Raz nie miał tragicznych skutków. Rower jest cały, ja też. Mam tylko
źródło: comment_8TX6SS4J7sHh6NPLIgXFuEP4n6Morg8I.jpg
PobierzNie spojżał (...) obejżeliśmy wszystko
@kartezjusz6644: :< #grammarnazi
Gratulacje kolejnej setki! Ja się nadal nie zebrałam do drugiej w tym roku...
- 0
Po tygodniu przerwy - kolejna setka. Tym razem udało mi się wstać wcześnie rano i zamiast ruszać o 13, to o tej porze dojechałem do domu i mam jeszcze cały dzień przede mną! :)
Pogoda zajebista. Aż żal nie wychodzić z domu. Tym bardziej na rower.
Goniłem
źródło: comment_MPFYmHLDb1W4SnIaNSEc9bLAIh8vjmWj.jpg
PobierzKolejna setka. Dzisiaj z przerwą po 1/3 trasy, którą było spotkanie z Dorotą Kanią, tą od Resortowych Dzieci - była dziś w Hambugru i opowiadała o książce. Dalej już standard, żadnej gumy na szczęście, trochę deszczu.
Rower mi piszczy. Muszę mu się znowu przyjżeć, choć dziś przed południem spędziłem jakies dwie godziny na czyszczeniu, zmianie opony i ustawianiu przerzutek, które ostatnio cholernie opornie chodziły.
Licznik:
źródło: comment_NJLRnbnoqeFQlPpPAy2FJMVOd3W93sF0.jpg
PobierzSetka. Pogoda dziś piękna. Słonecznie, prawie bez wiatru. Jechało się świetnie. Gdyby nie przebita dętka 500m przed domem, to byłoby super.
Brzeg Łaby:
http://i.imgur.com/jNQVrA4.jpg
źródło: comment_RWXNIjDOdht9KK728cBJ0t8uv0rDUKhH.jpg
Pobierz- 0
Kolejna niedzielna setka. Temperatury od -9 °C do -11 °C, miejscami mocny wiatr. Ogólnie - trochę zimno. I niestety tym razem też były jaja.
ZNOWU zaczęło schodzić powietrze w tylnym kole (dętka łatana już trzeci raz). A usuwanie problemu zajęło mi chyba z godzinę, bo przy tych temperaturach prawie mi ręce
źródło: comment_NJKd4loAcNF1y4ZvjllGcbGet65lfhzd.jpg
Pobierz- 0
Do pracy i nazad. Za wczoraj. -10 °C, ale było ciepło dzięki ciuchom. Amen.
Za chwilę #setkawniedziele
#rowerowyrownik
źródło: comment_tBDqzPxav0dW7FytntnKODHg24ePqqMP.jpg
PobierzDzisiaj wnerwiająca niedziela. Pierwsze parę kilometrów wiało niemiłosiernie. Potem około km 30 zauważyłem, że powietrze mi schodzi. Wprawdzie powoli, ale ubywa. Musiałem więc co 10-15 km (im dłużej jechałem, tym częściej) stawać i pompować. No i wyjechałem dość późno, przez co większość trasy spędziłem już po zachodzie słońca. No ale nic. Setka zrobiona.
Licznik:
http://i.imgur.com/HnZUJJp.jpg
źródło: comment_BCtL9SvLX26Eet3o3gnJCN9gcvhCaKUI.jpg
Pobierz- 0
Dzisiaj wdrażam takie moje noworoczne postanowienie. Otóż zamierzam w tym roku pokonywać w każdą (no, prawie) niedziele trasę o długości przynajmniej 100km. Celem jest, aby #setkawniedziele została przejechana 45 lub więcej razy w tym roku.
Czemu nie wszystkie 52 niedziele? Żeby amortyzować ewentualne urlopy, choroby, albo napady nagłego lenistwa. Będę też sumował kilometry wg. licznika i dodawał do wpisu wraz ze zdjęciem. Tak dla
źródło: comment_dx3qCMKik3XdykGnN5KL21NivwLo7F9H.jpg
PobierzPowodzenia!
- 1
Tobie rówmież życzę regularnego trzepania kilometrów. :)







