#gryplanszowe #grybezpradu #planszowki #seasons
Pochwalę się, że wczoraj udało mi się wykręcić osobisty rekord w Seasons: 426 punkty na koniec. Wersja podstawowa bez dodatków. Najlepsze, że przeciwnik nie był łosiem i zakończył partię z bardzo przyzwoitym wynikiem 224 punktów. Mało tego: miał dwa Krissy (!), więc wyciągnął +40 punktów za same przedmioty, ale z uporem maniaka aktywował swoje karty przy moich dwóch wróżkach. Wiadomo,
Pochwalę się, że wczoraj udało mi się wykręcić osobisty rekord w Seasons: 426 punkty na koniec. Wersja podstawowa bez dodatków. Najlepsze, że przeciwnik nie był łosiem i zakończył partię z bardzo przyzwoitym wynikiem 224 punktów. Mało tego: miał dwa Krissy (!), więc wyciągnął +40 punktów za same przedmioty, ale z uporem maniaka aktywował swoje karty przy moich dwóch wróżkach. Wiadomo,
















