@Cierniostwor:
Nie wiem co w tym takiego niebywałego. To raczej nie chodzi o sytuację, gdzie Zenek robi januszexie za 1800 zł i nie pójdzie do szwagra za 2800 zł bo kocha swoją pracę.

Jak już się osiągnie zadowalający poziom zarobków (czyli taki, że starcza na wszystko i jeszcze górka zostaje) to podwyżka pensji już nie robi zbyt dużego wrażenia.

Ja też mam ofertę pracy z 30% wyższą stawką, ale nie idę tam
  • Odpowiedz