Autoportret sondy Rosetta a zarazem ostatnie zdjęccia wykonane przez lądownik Philae przed odłączeniem, wykonany w odległości około 16 km od komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko a 472 mln kilometrów od Ziemi.
Już od dawna byłem przekonany, że Maestro złożył swe elektroniczne zabawki gdzieś na strychu (wszak ma już 73 lata) - a tu proszę jaka radość: Mamy nową płytę Vangelisa. :)
Opowieść o misji sondy Europejskiej Agencji Kosmicznej, której celem było osadzenie lądownika na powierzchni komety 67P/Czuriumow-Gierasimienko.
Muzyka w sam raz na długie jesienno-zimowe wieczory. (Utwór "Origins" rozpoczynający opowieść, nieodparcie kojarzy mi się z muzyką w pierwszej scenie "Prometeusza" Ridleya Scotta).
Po bardzo dobrym debiucie pojawił się drugi podcast Pulskosmosu. Zachęcam do posłuchania i wykopania W podcascie: – 00:00 prezentacja Elona Muska dotycząca planów kolonizacji Marsa, – 37:00 zbliżający się koniec misji sondy Rosetta, – 49:23 odkrycie gejzerów pary wodnej na Europie w danych z HST,
Cała telekonferencja przypominała piękny pogrzeb. Wspomnienia z najciekawszych momentów misji, wypowiedzi niesamowitych ludzi, którzy tyle osiągnęli. Biedny Matt niestety nie założył swojej "mizoginistycznej" koszulki. Mamy na co czekać, dostaniemy kolejną porcję zdjęć, które oczywiście będą nam pojedynczo dawkować ( ͡° ͜ʖ ͡°) #rosetta
Rosetta should be touching the comet any minute now, but we have to wait for the signal to travel for 40 minutes across the Solar System before we know for sure.
Komentarz usunięty przez moderatora