@kamilek98PL: Właśnie to było w tym wszystkim najzabawniejsze, że nie :) cudowny koncert Ride (Gardener z jazgoczącą solówką pod koniec koncertu zwijał się jakby znów miał dwadzieścia kilka lat), Run the Jewels (szaleństwo pod sceną, nabawiłam się paru kontuzji), Dillingersi (kocham ich za energię), Patti Smith i Xiu Xiu zmiażdżyli, Decapitated (chcieć ich zobaczyć to jedno, a tłuc się na metalowy fest to drugie, szaleliśmy pod sceną - kolejne kontuzje
  • Odpowiedz
@casualmaniac: Spróbuj jeszcze zahaczyć Colours of Ostrava, myśle, że dobrze będziesz się bawił.
Lineup to ocena indywidualna... ale imo lepsi festiwalowicze, lepsze zaplecze techniczne, lepszy teren i lepsza atmosfera - mniej hipsterki i mimo, że z piwem można było chodzić prawie wszędzie to nie było syfu czy dziwnych akcji pod scenami.
Mniej spiny, mniej brzydkich dziewcząt, większy przekrój ludzi, od niemowlaków po 90 latków.
Off jest tak zajebiście alternatywny, że
  • Odpowiedz
w tagu #wkrakowie zbieramy i uaktualniamy listę JEDNORAZOWYCH imprez, koncertów i innych wydarzeń o charakterze kulturalnym odbywających się w najbliższym czasie w #krakow (w kolejności chronologicznej)
format:
,,,,,

prosze dopisywać swoje propozycje - nie tylko muzyczne ale proszę aby to były jednorazówki

poniżej
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

JA TAM BYŁEEEEMMM!!! :D

Mój pierwszy koncert Myslovitz, na którym się znalazłem :)

Latem 2004 roku, zakochałem się w tym zespole :) Mogłem słuchać ich piosenek od rana do wieczora. Nigdy się nie nudziły. Nauczyłem się na pamięć większości ich kawałków i w każdej nadarzającej się chwili, gdy nikt nie mógł tego usłyszeć, śpiewałem ich najlepsze piosenki.

O
goblin21 - JA TAM BYŁEEEEMMM!!! :D

Mój pierwszy koncert Myslovitz, na którym się z...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach