@Czlowiek_Ryba: powiem tak: nie żałuję spędzonego czasu, ale też absolutnie nic by się stało, jakbym jednak odpuścił. sama koncepcja przerysowanej, komiksowej teen dramy z mrocznym wątkiem w tle całkiem do mnie trafiła, natomiast nie widzę tu na pewno nic, czym można by się zachwycać
Riverdale spoko a Cole ma mega potencjał na fajnego aktora. Mimika, gra... będą z niego ludzie. Betty najbardziej wkurzająca postać i dosyć łatwa i przewidywalna koncepcja drugiego sezonu. Jednak soundtrack zaskoczył parę razy. Szczególnie ze zauwazyłem pewien schemat w nowych serialach:
-weź hit sprzed lat
-zagraj go z 5 razy wolniej
-wstaw żeński wokal
-troche podniosłej atmosfery(najlepiej symfonia albo smyczki)
-wrzuć go do serialu dla młodzieży

No ale to jest dobre, fajnie
A.....h - Riverdale spoko a Cole ma mega potencjał na fajnego aktora. Mimika, gra... ...
Skończyłem dziś 13 odcinek #riverdale i naszła mnie refleksja, co skłoniło mnie do zmarnowania prawie 13 godzin by obejrzeć ten nudny jak flaki serial ciągnący się jak stara guma w majtach? Dobre sceny można policzyć na palcach jednej ręki, aktorstwo solidne 3/10, wątki zupełnie nieciekawe, los postaci kompletnie przestał obchodzić mnie po czwartym czy piątym odcinku a najważniejsza rzecz czyli kto zabił Jasona Blossoma?


Jedyne co mnie zaskoczyło jako tako to


Podsumowując,