O tym jak miałem przeogromny szacunek u koleszków w podbazie.

Mieliśmy lekcję religii i coś tam sobie śmieszkowaliśmy gdy ksiądz prowadził lekcje. Pewien cwaniaczek odwraca się do mnie i się pyta

z uśmieszkiem na ustach "e a Ty jesteś prawiczkiem"? Ja od razu pomyślałem sobie, że to jakaś obraza bo zawsze gdy się o coś pytali z uśmieszkiem na ustach to oznaczało podstęp. Nigdy w życiu wcześniej nie słyszałem tego słowa. Myślałem, że
bartov - O tym jak miałem przeogromny szacunek u koleszków w podbazie. 



Mieliśmy l...

źródło: comment_e0FkPyImXggHIA9Jj0mhoHizgYeoK5jN.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bartov:

Kisnę z przegrywów, którzy "nie są"

A ich zaliczenie, to był jeden raz w krzakach z n-------m pasztetem.

IMO zaliczanie pasztetów po pijaku, to jest być może fizyczna rozgrywka, ale faktycznie to taki człowiek nie powinien mówić, że nie jest prawiczkiem :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wybroczyna: Nie chwalę się. Raczej przyznaję do zboczenia z dobrej drogi. Wpływ otoczenia był silny, a ja podatny. Teraz mam kochającą żonę, własne mieszkanie, dobrą pracę, zero nałogów, pasje. Chyba nie jest tak źle.
  • Odpowiedz