Zrobiony_bobr
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
4
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
y.....m
y.....m
@Zrobiony_bobr: aaaale przecież akurat w Wawie sporo jest ludzi z różnych ruchów miejskich, którzy rzeczywiście coś lokalnie działają i nie stoi za nimi żadna partia. Akurat te wybory nie sprowadzają się tylko do walki między dużymi graczami, nie wybiera się tylko prezydenta, choćby dlatego warto iść.
0
Zrobiony_bobr
@yourvictim: taaaaa... chodzą od drzwi do drzwi jak jacyś świadkowie jehowy i tylko zwracają dupe, bo jak z nimi rozmawiałem to nie mieli nic ciekawego do powiedzenia. Gdzieś krążyła fotka, jak to jeden z kandydatów wydrukował swoje ulotki na torebkach na psir odchody, jakbym zobaczył podobną promocję siebie w moim okręgu wyborczym to kandydat miałby moj głos. I żeby od razu ktoś mi nie zarzucil, że dałem się przekupić torebką
0
D.....i
D.....i
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
1
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
O.....R
O.....R
@Domownori: Pewnego dnia pojawi się skuteczna hybryda jednego i drugiego, ale ludzie i tak będą podzieleni, przekonując o koniecznych zmianach w lewo lub prawo :)
0
c.....3
c.....3
@Domownori: połączy nas nienawiść do tego debila mtma
0
Kempes
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
35
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
Kempes
@Kempes (。◕‿‿◕。)
33
tigletpilesarus
@Kempes: Nie wstyd takiemu Radkowi Poszwińskiemu pisać publicznie takie bezeceństwa o własnej żonie, choćby i byłej? Tak po ludzku? Swoją drogą ten Tusk to faktycznie kanalia, już na 4 lata przed objęciem rządów rozbijał polskie rodziny. Pewnie jako absztyfikant, no która zamieniłaby takiego Donalda na jakiegoś Radka o knajackim języku i siermiężnej umysłowości?
5
z.....h
z.....h
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
3
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
z.....h
z.....h
@athlon słaby bait.
2
decentralizacja
@decentralizacja: czyli co, ukradna? Xd


@athlon: tak, tak jak zawsze.

Widzę że kolega albo spadł z księżyca, albo pisze na zlecenie.
1