Mirki, ale mialem #sen. Podskoczylem ostatnio w rankingu i snilo mi sie ze jestem bordo xD ale nie to było najlepsze.

Najlepsze bylo to, ze od 3 do 6 rano spalem plytkim, urywanym snem bo snilo mi sie ze moj #rozowypasek @Plrin zamienila sie w pitrasie i #!$%@? mi tekstami w stylu

ZIOMEK

TO ZE DOTKNELAM PENISA INNEGO FACETA

TO NIE KONIEC ŚWIATA

a ja do niej wtedy

ALE DAJ CHOCIAZ
Po 2 - jakim trzeba być no-lifem, żeby angażować się w czytanie, dyskutowanie, analizowanie takiego gówna?


@natjes: Znalazłbym kilka powodów:

1. Czasami trzeba się odmóżdżyć i poczytać coś lekkiego.

2. Pewien sentyment do przedszkola i podstawówki i miałkich (z dzisiejszej perspektywy) problemów wtedy pojawiających się.

3. Dowartościowanie się, że inni są większymi nietrybami.

4. Nudne życie, brak własnych problemów.

Wymieniłem tylko te, które od razu wpadły mi do głowy. Po głębszej
Wena mnie nie chwyta,

a pani od przyrody pyta.

Prawie na mnie trafiło

i serce mi szybciej zabiło.

Cała klasa się śmieję,

ale co się dzieję?

Dziewczyny się chichrają

i mi opowiadają.

Pytanie się skończyło,

coś śmiechy uciszyło.

O dźwięku notujemy

i dobrze się z tym czujemy.
Zaraz zaraz zaraz, czyli @Chippy nie daje żyć swojej byłej i pod wpisem w którym dziewczyna z problemami pisze, że znalazła miłość daje taki komentarz

Aktualnie nie daję żadnego #!$%@? ;) cieszę się, że w porę się na niej poznałem.


Po to by po chwili dodać taki

ta, myślałem że nie jestem przegrywem bo chodzę z @Pitrasia, a okazuje się że to żadne osiągnięcie, jest łatwiejsza niż kampania w najnowszym CoDzie
Co do afery z @Pitrasia i @Chippy...

Nie wiem jak można być tak głupim aby tyle zostawiać siebie w internecie... Gdybym miał taką córkę to chyba bym się pociął. No cóż młoda i głupia. Może w sumie to dobry pomysł aby wysłać maila do jej matki? (btw. jak już wspomniałem nie tylko intymne historie opowiadała w internecie). Na wychowanie nigdy za późno...

#pitrasiacontent #afera #kichiochpyta