#pianino #fortepian #nuty #nutytomtoma

Dziś recenzja kilku książeczek, które dostałem ze sklepu muzycznego gdzie jakiś czas pracowałem. Nie miałem czasu się im dokładnie przyjrzeć, zagrałem tylko kilka rzeczy na próbę, ale póki nie znajdę wolnego dnia, nie nauczę się niczego na tyle, żeby to wrzucić, czyli - niestety nie będzie w najbliższym czasie oceny jakości utworów.

Mogę za to dość trafnie ocenić trudność zapisu nutowego. Jeśli ktoś szuka "makulatury", żeby grać tysiące stron z nut i w ten sposób nauczyć się gry a vista, to będzie coś dla niego.

Mój
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomtom666: jeszcze dwa słowa o objętości i tych "tysiącach stron", które mogą wydawać się przerażające. To nie tak.

Weźmy "Łatwe melodie świata". Mamy średnio 15 taktów na stronę. Każdy takt gra się średnio 2 sekundy, w to wliczam już zmiany stron. Oznacza to, że w zaledwie 15 minut przerabia się całą książeczkę! Jeśli ktoś chce się nauczyć gry z nut mając już opanowaną technikę gry jako taką, chce się do tego przyłożyć i poświęcać powiedzmy godzinę dziennie, to w ciągu jednej takiej godziny przerobi ponad 100 stron - w jeden dzień! Taka osoba MUSI mieć dużo materiału, bo inaczej zacznie zapamiętywać utwory i tyle z nauki czytania. W miesiąc można przemielić 3000 stron takiej makulatury. Jeśli będzie się miało tylko 300 stron nutek, to przy trzecim graniu będzie się już cześć rzeczy lecieć na pamięć, a przy dziesiątym... szkoda słów.

A jeśli gra się szybciej, z domyślną prędkością, w godzinę przerabia się ponad 200 stron, albo 50 w ciągu 15 minut. 6000 stron w miesiąc, przy zaledwie godzinie
  • Odpowiedz
#pianino #fortepian #nuty #nutytomtoma

Zawsze mnie zastanawia, skąd się biorą te wszystkie konta na musescore, które wrzucają jeden kawałek i nic więcej.

Z ciekawości chciałem sprawdzić, czy taka jedna rzecz jest na musescore - i była, na dodatek transkrypcja tak udana, że aż zrobiłem na tym wpis na mirko. Ciekawe jak by z pedałem brzmiało.

https://musescore.com/user/4473116/scores/1740676
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i jestem po odsłuchu DT 990 PRO 80 ohm. W skrócie - słuchawki zacne.
Wręcz najlepsze do elektronicznego piania, a właśnie takich szukałem. Opór doskonale dobrany do wyjścia z pianina. Słychać, że słuchawki nie dają sobą rządzić, jak to ma miejsce przy X2HRach (32 ohm), no i są znacznie wygodniejsze i bardziej otwarte od HD668B (półotwarte, 56 ohm, też dobrze brzmią na pianinie).

Na telefonie, który ma dedykowany DAC (Samsung S9 z Exynosem) i przy muzyce electro z YouTube, najlepiej brzmią X2HR (najwięcej niuansów wychodzi, a bas brzmi ekscytująco - nie mylić z dużą ilością basów), potem HD668B i na końcu DT 990 PRO (nuda i brak ekscytacji, ale tylko przy odsłuchu porównawczym). Zresztą wszystkie 3 są mega i zjadają moje zamknięte Sony WH-1000XM2 na śniadanie.

Jak widać nie ma uniwersalnych słuchawek, a marka nie ma większego znaczenia jeśli chodzi o jakość dźwięku (!!!). Wystarczy sprawdzić odpowiedź częstotliwości w Internecie (tak by mieć pewność, że będzie wierne odwzorowanie), oporność (żeby wiedzieć czy musimy bawić się w DAC, a nie zawsze jest to praktyczne/możliwe) oraz czy słuchawki są wygodne i pasują wzornictwem. Nawiązuję tutaj do https://www.wykop.pl/wpis/55603935/siemka-na-fali-fascynacji-sluchawkami-od-superlux-/
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak widać nie ma uniwersalnych słuchawek, a marka nie ma większego znaczenia jeśli chodzi o jakość dźwięku (!!!)


@AlekGames: odważne wnioski mając na uwadze fakt że są stawiane na podstawie odsłuchu trzech modeli słuchawek przy braku jakiejkolwiek metodologii testów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
najgorsze słuchawki z audiofilskiego tieru


@Atreyu: hd820 exists ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Marka nie gra, a uniwersalność to w sumie nie wiadomo co miałaby znaczyć. Trochę truizmy, ale ten pierwszy pasowałoby wystawiać na podstawie... czegoś. Jakiegoś szerszego zestawienia, kontekstu. Whatever.

Nie sposób jednak zaprzeczyć, że idea marki zapewniającej jakość ma się wspaniale, Sennheiser całe lata sypał (w sumie dalej sypie) gównianymi IEMami, lecąc na reputacji uzyskanej
  • Odpowiedz
#pianino #fortepian

Czas na wersję v3.0 mojego poradnika "jak zacząć przygodę z pianinem". Dodałem czego można się spodziewać po danym czasie poświęconym na ćwiczenia.

Na początek - co kupić. Sugerowałbym albo jakikolwiek keyboard który spełnia określone warunki, albo od razu podstawowe pianino cyfrowe. Jak dla mnie, nie ma sensu kupowanie drogiego keyboardu, bo nie skorzysta się z jego funkcji. Keyboard ma służyć jako uzupełnienie zespołu muzycznego z setką brzmień pod palcem, albo samodzielny instrument dający akompaniament. Przy nauce gry na pianinie ani jedna, ani druga funkcja nie jest potrzebna. Sprzęt za 150 zł będzie tak samo dobry, jak ten za 1500.

Przy
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Posiada ktoś lub miał styczność z #pianino Roland FP-30X. Warto? Mam zamiar wrócić do grania i przymierzam się do zakupu instrumentu cyfrowego. Moje doświadczenie to do tej pory tylko szkoła muzyczna 1-go stopnia w latach nastoletnich, ale grałem tylko na instrumentach akustycznych. Waham się pomiędzy tegorocznym FP-30X a Yamaha p-125.
#pianino #fortepian #muzyka #instrumenty #instrumentyklawiszowe
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vonzgj: przyszedł dzisiaj, co tu dużo mówić, wcześniej brzdąkałem na starym keyboardzie casio, więc jak poczułem ciężar klawiszy to nie mogłem się oderwać od grania przez długi czas, więc się nie zastanawiaj. w wyborze roland vs. yamaha to posłuchaj porównań na yt, jest tego sporo, ale generalnie zauważyłem, że to jak konflikt android vs ios, a same urządzenia są bardzo podobne. yamaha chyba jest bardziej multimedialna, w sensie ma wiecej
  • Odpowiedz
@Pjongjanska_ferma_zolwi: jeden mirek mnie na pw pytał, to przekleję tutaj odpowiedź (stand na kwiecień 2022)

---
z problemów to znane już dla tych modeli 'klikanie/stukanie' klawiszy, u mnie sporadycznie bardziej jak tutaj, ale są gorsze przypadki. Z komentarzy wynika ze to loteria jak komu się trafi xD najgorsze, że w komentarzach ludzie od yamahy p45/p125 piszą że to samo się dzieje, więc bezpośredni konkurent nie rozwiązuje sprawy. podobno kwestia tego klikania/stukania zależy też od temperatury i wilgotności pomieszczenia. w sumie i tak gram głównie w słuchawkach, więc można jakoś z tym żyć, no chyba że grasz coś wolnego piano to się przebija ;).

u mnie to klikanie jest na zasadzie pojawia się i znika i dzieje się jak pisałem dość sporadycznie, dotyczy maksymalnie 2-3 klawiszy, więc nawet nie chce mi się o taką pierdołę bawić w gwarancję, co innego gdyby problem nie znikał albo miał znamiona jak w filmiku
  • Odpowiedz
  • 0
@tomtom666: No kwestia jest tak ze moja chrześnica i trtesuje się klawiszami i robi szkole muzyczna z klarnetu. Ale chętnie gra na wszystkim co ma klawisze. Zbliża się Komunia to dlatego chodzi mi taki pomysł po głowie.
  • Odpowiedz
@5kubany: ciężka sprawa, bo niby powinno się uczyć na klasycznym pianinie, a potem ewentualnie przechodzić do syntezatorów, ale syntezatory są atrakcyjniejsze dla dzieci. Raczej bardziej byłaby zadowolona z syntezatora z setką brzmień (który zresztą byłby dużo tańszy), ale raczej miałaby większą korzyść z rasowego pianina cyfrowego, które przetrwa kolejne 15 lat i pozwoli ogarnąć teorię muzyki.
  • Odpowiedz
@radekrad: ja się przerzuciłem na wersję "podręcznik plus ćwiczenia dodatkowe". czyli trening słuchu, grania a vista, rytmu, gamy i pasaże. Ale jeśli chodzi o naukę konkretnie utworów, to tylko Alfred, za długo już się z nim męczę przez to rozdrabnianie się na sto różnych rzeczy.
  • Odpowiedz
@Shinobi7610: @radekrad: albo jeszcze inaczej, sorki że tak spamuję powiadomienia

Kurs Alfreda składa się z podstawowego podręcznika i zestawu podręczników dodatkowych - teorii muzyki, czytania nut, gam, pasaży, ćwiczeń technicznych i tak dalej.

Sam zestaw podręczników podstawowych
  • Odpowiedz
Dziś spakuję plecak, jutro pobiegnę na pociąg, pojutrze pogmeram ręką w morzu ()

Jest taka muzyka, która kojarzy się z podróżą - a ta tutaj jest pięknym tłem do stukotu kół pociągu.

#dziendobry #muzyka #pianino
S.....n - Dziś spakuję plecak, jutro pobiegnę na pociąg, pojutrze pogmeram ręką w mor...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Snuffkin faktycznie, mogło by być tłem do niemych scen w filmie, gdzie ktoś się pakuje, zbiega po schodach, całuje w przelocie mamę, ledwo łapię taksówkę, potem scena jak oddycha zdyszany w środku, podczas płacenia z nerwów drobne spadają między fotele, wysiada, krzyczy "dziękuję", biegnie do kasy biletowej, kolejka jak po mięso, przebiera nogami, patrzy na zegarek, poprawia plecak, który strasznie ciąży, w pośpiechu wykłada na ladę pieniądze, pani w okienku niespiesznie
  • Odpowiedz
@SkorpionX: coś w tym stylu - zresztą poznałam tę piosenkę właśnie poprzez scenę w pociągu, konkretnie w zamykającej scenie Rubena Brandta (ʘʘ) Swoją drogą, gorąco polecam.

Dziękuję! ʕʔ
  • Odpowiedz
@radekrad: tak po namyśle, jednak 3 dni na utwór to trochę malizną pachnie. Nawet ćwicząc 2 godziny dziennie, nie wiem, czy w tyle da się wyszlifować wszystkie techniczne niuanse. Głównie chodzi o to, co pisałem wcześniej - mózg uczy się śpiąc, przez co jest limit tego, co przyswoi się w jeden dzień. Wbić mechanicznie kolejność nutek to jedno, ale opracować utwór tak, żeby z tych ułożonych po kolei nut powstała
  • Odpowiedz
@radekrad: zazwyczaj jak uważam, że już więcej się nie nauczę. Wychodzę z założenia, że najwięcej człowiek uczy się mając kontakt z nowymi rzeczami i lepiej nie doprowadzać kawałka do poziomu ideału, tylko wziąć się za nowy. W praktyce oznacza to, że gram go prawie za każdym razem bezbłędnie, ale bez finezji.
  • Odpowiedz