@kamilek98PL: Właśnie to było w tym wszystkim najzabawniejsze, że nie :) cudowny koncert Ride (Gardener z jazgoczącą solówką pod koniec koncertu zwijał się jakby znów miał dwadzieścia kilka lat), Run the Jewels (szaleństwo pod sceną, nabawiłam się paru kontuzji), Dillingersi (kocham ich za energię), Patti Smith i Xiu Xiu zmiażdżyli, Decapitated (chcieć ich zobaczyć to jedno, a tłuc się na metalowy fest to drugie, szaleliśmy pod sceną - kolejne kontuzje
  • Odpowiedz
@casualmaniac: Spróbuj jeszcze zahaczyć Colours of Ostrava, myśle, że dobrze będziesz się bawił.
Lineup to ocena indywidualna... ale imo lepsi festiwalowicze, lepsze zaplecze techniczne, lepszy teren i lepsza atmosfera - mniej hipsterki i mimo, że z piwem można było chodzić prawie wszędzie to nie było syfu czy dziwnych akcji pod scenami.
Mniej spiny, mniej brzydkich dziewcząt, większy przekrój ludzi, od niemowlaków po 90 latków.
Off jest tak zajebiście alternatywny, że
  • Odpowiedz
Gotowi na jutro? Jakby ktoś kombinował to koło 12 ruszam z kraka i mogę jakiś przydupasów zabrać.
#offfestival
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach