Auto wybiera papieża, rzyga olejem, pewnie niewiele mu tam tego zostało w środku, więc jeździmy nim i szukamy miejsca gdzie nie ma ludzi jednocześnie angażując team TIR i team Polska. Po czym chcemy wziąć lawetę za 2,5 koła, ściągnąć trupa do kraju, żeby naprawić go w garażu u kolejnego kumpla wkładając w to krotność wartości tego złomu i czekać aż się r------e pod Tamizą, aby koczować tam do końca swoich dni.
Odyn
Odyn





















#odyn