@isolation: Ja się nie zawiodłem, Jarmusch to człowiek, którego twórczość się lubi, albo się właśnie "zawodzi", nie ma stanu pośredniego. Nie lubię westernów, a tutaj był tylko lekki klimat tej gałęzi kinematografii. Interpretować to co się dzieje można na wiele sposobów, praktycznie przez cały film, włączając w to, czy bohater jest ciągle żywy.
  • Odpowiedz