Pierwszy raz usłyszałem o Muse jak już ich kawałki zostały dodane do różnych zaćmień i świtów, więc się zraziłem, ale teraz odzyskują u mnie należne im pierwsze miejsce w zajebistości każdego kolejnego utworu. Każdy jest inny, każdy wyjątkowy i nawet te, które mało lubię zawsze mają taki moment, dla którego warto przesłuchać cały utwór. Ogólnie ostatnio miażdży Supremacy - gdyby tylko Kashmir nie był pierwszy, to byłby to jeden z najlepszych kawałków
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach