@ericcartman: Ale mi się to podoba, nie obchodzi mnie zdanie krytyków, dlaczego niby miałoby mnie ono obchodzić? Muzyka to dobrowolność, każdy słucha tego co lubi i co mu się podoba.
Pierwszy raz usłyszałem o Muse jak już ich kawałki zostały dodane do różnych zaćmień i świtów, więc się zraziłem, ale teraz odzyskują u mnie należne im pierwsze miejsce w zajebistości każdego kolejnego utworu. Każdy jest inny, każdy wyjątkowy i nawet te, które mało lubię zawsze mają taki moment, dla którego warto przesłuchać cały utwór. Ogólnie ostatnio miażdży Supremacy - gdyby tylko Kashmir nie był pierwszy, to byłby to jeden z najlepszych kawałków
@gwynebleid: ja znam i mam tylko Origin of Symmetry i Showbiz (czy jak tam ta pierwsza płyta się nazywala) i obie bardziej mi się podobają niż ich późniejsza twórczość.