Łęgowski to jest kolejna pseudogwiazdeczka, którą zweryfikował powrót do Ekstraklasy. Chłop kopał w jakichś gównoklubach w Szwajcarii i Turcji, nikt tego nie oglądał , więc nawet zdążył zaliczyć debiut w kadrze. Tymczasem wygląda gorzej od grajków, którzy zaliczyli z Motorem podróż od 2. ligi do Ekstraklasy.
#
mecz #
motorlublin
Treść została ukryta...