Być może nazwisko Olafa Fjollsfinna w "Panu Lodowego Ogrodu" Grzędowicza wcale nie było przypadkiem. Właśnie czytam "Mitologię germańską" Szrejera i trafiłam na ciekawy fragment, mówiący o olbrzymie Fjöllswinnie (Bardzo Mądrym), z którym musiał zmierzyć się Frey, by dotrzeć do Menglady*. Zdaje się, że fakt ten nieco poszerza interpretacje niż ją gmatwa, ale to tylko moje domysły. Co sądzicie?

*Szrejter A., Mitologia germańska. Opowieści o bogach mroźnej Północy, Gdańsk 2013, s. 201.

#
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szyszyszynka: jestem tak na 45%. Jak dla mnie 2 czy 3 część (jedna z nich, chyba) to pomyłka. Akcji prawie nie ma. A czwarta wygląda tak jakby autor za bardzo się rozpisał i zauważył, że pora kończyć. Ogólnie brakuje mi świeżości którą czuło się czytając pierwszą część.
  • Odpowiedz