Change my mind.
Rozumiem niepisany ból rodzin osób pokrzywdzonych, okrucieństwo sprawcy, wagę jego czynów, ale! Zawsze odczuwam pewien niepokój, gdy przestępcy traktowani są przez media i służby jak zwierzęta. Rozumiem, że taki kaliber sprawców musi być transportowany przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa, ale po co rzucać tych ludzi na pożywkę paprazzich i publiki wyżywającej się w internetowych sekcjach komentarzy? Ich agresja i poczucie moralnej wyższości nie wróci życia ofiarom ani nie złagodzi bólu
Rozumiem niepisany ból rodzin osób pokrzywdzonych, okrucieństwo sprawcy, wagę jego czynów, ale! Zawsze odczuwam pewien niepokój, gdy przestępcy traktowani są przez media i służby jak zwierzęta. Rozumiem, że taki kaliber sprawców musi być transportowany przy zaostrzonych środkach bezpieczeństwa, ale po co rzucać tych ludzi na pożywkę paprazzich i publiki wyżywającej się w internetowych sekcjach komentarzy? Ich agresja i poczucie moralnej wyższości nie wróci życia ofiarom ani nie złagodzi bólu




Myślisz, że trzeba wyjeżdżać z obelgą żeby okazać komuś brak szacunku?