Nie ma co rozpaczać, wciąż mamy matematyczne szanse na wyjście z grupy: wystarczy że w hotel w którym nocują Austriacy trafi meteoryt, a we Francji muzułmanie ogłoszą powstanie Kalifatu i wycofają drużynę z mistrzostw bo sport jest haram.Wtedy wyjdziemy z grupy z drugiego miejsca i odpadniemy dopiero w pierwszej części fazy pucharowej.
Ten patałach robert coś w ogóle strzelił w kierunku bramki?
Komentarz usunięty przez autora