Krótko i na temat.
Byłem na marszu z żoną i córką - 100% bezpiecznie.
Było trochę patologii i sebixów która przed marszem nie odmawiała sobie piwerka czy wódki a nawet widziałem jak kilka osób bez krępowania wciągła coś do nosa.
Wszyscy
Byłem na marszu z żoną i córką - 100% bezpiecznie.
Było trochę patologii i sebixów która przed marszem nie odmawiała sobie piwerka czy wódki a nawet widziałem jak kilka osób bez krępowania wciągła coś do nosa.
Wszyscy











@ImInLoveWithTheCoco: też uważam że to porównywanie jest bardzo krzywdzące. Na marszu równości nikt nie chce nikogo bić i nie promuje się nienawiści do swoich rodaków którzy inaczej myślą tylko tolerancję.