@archive: masz rację,obawiałem się trochę tego koncertu bo uwielbiam Steve'a Rothery'ego, ale na prawdę było super, Fish w bardzo wysokiej formie, jedyny minus to brak ładnych #rozowepaski i średnia wieku publiki w okolicach wieku mojego ojca :P

  • Odpowiedz
@mucha100a: to znaczy nie pałam jakąś szczególną miłością, zdecydowanie wolę erę Fisha, ale takie "Sound that can't be made" czy "Marbles" to fajne płyty. No i utwór "easter" ;)
  • Odpowiedz