@GeraltRedhammer: Dalej hasło na wejściu trzeba powiedzieć, ale to jest kwestia raczej atrakcji turystycznej, knajpa należy do gigantycznej grupy kapitałowej, a nie łysych banderowców. Co nie zmienia faktu, że do niej nie pójdę właśnie przez to hasło.
  • Odpowiedz
@Vincenzo: z tym najszybciej to różnie może być ze względu na przesiadki
1. krk - rze
2. rze- przemyśl
3. przemyśl- medyka
4. medyka - szeginia (pieszo)
5. szeginia
  • Odpowiedz
@piotrass007: Jestem już у Львові, pojechałem ostatecznie metodą "klasyczną" (czyli pieszo przez Medykę). Samo przejście graniczne - bajka. Zero jakichkolwiek kolejek, szczegółowych kontroli, niczego - podchodzisz do polskiego okienka (dwie osoby przede mną w kolejce), zeskanują paszport i idziesz dalej. Na ukraińskiej tak samo. Przejście od autobusu do autobusu zajęło mi w sumie ok. 15 minut, z czego ogromna większość to pokonywanie całkiem sporych odległości od autobusu do granicy, od
  • Odpowiedz
Właśnie wróciłem z #wieczorkawalerski ze #lwow i muszę przyznać, że jestem zachwycony.

Wcześniej nie byłem na Ukrainie i prawdę mówiąc obawiałem się trochę tego wyjazdu. Okazało się, że Lwów to naprawdę piękne i klimatyczne miejsce. Ma małe ale ładne i zadbane stare miasto, dużo zabytków, ciekawe lokale z pysznym jedzeniem, dużą bazę noclegową, aqua park, centrum rozrywki Apex itd.

Dodatkowo, w kontekście wieczoru kawalerskiego, dużo atrakcji jest w obrębie starego
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bigby myślisz, że Niemcy z Ostpreußen czy Niederschlesien brali kiedykolwiek pod uwagę że będą musieli się wyprowadzić w trybie przyspieszonym? Nie było takiej opcji, ale przyszła wojna, postrzelali parę lat i niemożliwe stało się możliwe, tak samo nigdy nie wiadomo co się stanie z tamtymi terenami za 10-20 lat
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ozzi91: przewodnik pewnie kupisz, ale tam będzie wersja historii ukraińska, w której nie zobaczysz słowa Polska i Polak.
A przy 300 zł to nie warto się bawić nawet i zamień we Lwowie.
  • Odpowiedz
@lucesar: He, mam ziomka co za kilka tygodni ''sie hajta'' i był pomysł zoorganizowania mu wieczoru kawalerskiego ale jego przyszła żonka jest chyba jakaś p--------a i tak go owineła wokół palca że nawet nie ma mowy o jakims kawalerskim... Dodam że na pierwszym spotkaniu trzasnął jej dzieciaka (dzieciak ma już dwa miesiące) i od tego momentu zamieszkali razem... normalnie beczka.
  • Odpowiedz
  • 1
@tr00ci0: poszły, ale nadal jest spoko, przynajmniej nie odczulem większej różnicy, jeździłem i gdy były Lity, i gdy są Euro.
  • Odpowiedz
  • 0
@niejestemrudy normalnie wymienisz złotówki na hrywny w kantorach we Lwowie. Szukaj najlepszego kursu. Kiedyś wymieniłam przy Lewitskoho/Iwana firanki na rogu. Albo prospekt Szewczenki zielony bank niedaleko McDonald.
  • Odpowiedz
Mircy, był ktoś ostatnio we Lwowie i poleciłby jakiś fajny sprawdzoney nocleg, najlepiej z parkingiem? Mam grupę 9 osob.

#lwow
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@T34v2 ja byłem, ale na 9 osób to raczej będzie ciężko do Hotel Kaiser na Kotlarskiej, parkuje się na ulicy. Zarezerwowałem sobie już kolejny pobyt, tym razem w Apartments under High Castle, jakaś promocja na booking com, za 4osoby/noc/400UAH, wygląda na to że parking też mają, a i lokalizacja pyszniutka bo i do Rynku 5 minut i na Kopiec Unii tyle samo.
A jak jeść - to tylko w Chinkalni na
  • Odpowiedz