Rimbaudian - Drop It On 'Em

Przez przypadek (chociaż niektórzy wierzą, że coś takiego nie istnieje) dowiedziałem się dzisiaj, że oceniłem setne wydawnictwo z kręgu piwnicznego house'u. I tak zacząłem się zastanawiać, dlaczego tak to się potoczyło.

Jeżeli chodzi o muzykę, ważną dla mnie wartością jest stały progres, odkrywanie czegoś nowego. Czyli na pierwszy słuch - kompletne przeciwieństwo tej odnogi house'u. Tak naprawdę to wszystkie wydawnictwa dla niewprawnego ucha brzmią podobnie (niektórzy twierdzą,
user48736353001 - Rimbaudian - Drop It On 'Em

Przez przypadek (chociaż niektórzy w...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najpierw miał być wpis o Ulverze (@kwiatencja i @Apollo_Vermouth pamiętamy), później miała być mowa o dość niewybaczalnej nieznajomości pewnego kluczowego w swoim gatunku (jednego z moich najbardziej ulubionych, nota bene) artysty, a kończy się na dość generycznym, ale wciągającym lofi-housie.

Bo przy tych antyludzkich upałach na zewnątrz, to czy w ogóle jest siła, żeby słuchać czegoś innego?

DJ Seinfeld - Beginning Of An End

#muzykaelektroniczna #mirkoelektronika #
user48736353001 - Najpierw miał być wpis o Ulverze (@kwiatencja i @Apollo_Vermouth pa...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciezka_rozkmina: @kopernic: kilka dni temu wypuścił świeżynkę na soundcloudzie - tam z kolei są też moogi, elementy chiptune'owe i trochę breakbeatu, ale jak zwykle kawałek o zacnej długości, który rozwija się jak opowiadanie. w czerwcu wypuszcza chyba jakiś projekt
  • Odpowiedz