via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Czy Kurzatkowski nadal organizuje jakieś zbiórki na swoich "podopiecznych"? Czy w jakiś inny sposób na nich zarabia, nie licząc kasy z yt?
#jaktoogarnac #kurzatkowski
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kozacki-trolejbus: Rado az na tyle chyba glupi nie jest i wie ze to kity kierownika moze sie dogadali ze cos mu kierownik sypie sianem za te p---------a zeby tylko wyswietlenia byly. Ale zaraz i Rado sie skonczy bo ile w kolko mozna p-------c to samo???? A ja sie pytam: Jacku, co z Twoim moralnym obowiazkiem przebywania poza domem maksymalnie do 2-3 godzin, gdyz ciotka-matka chrzestna staruszka wymaga opieki????
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@KeDreJ: mówił na jednyn live już dość dawno że parę lat temu pojechał do Norwegii pracować i na początku nie miał za co się utrzymać mówił że musiał gdzieś spać coś w stylu pustostanach i że brał jedzenie ze śmietnika które sklep wyrzucał bo były krótko przed terminem ważności
  • Odpowiedz
@Rainmaker97: No nie widać żeby narzekał na Jacka, nawet nazwał go przyjacielem. Fakt, że nie powinni pokazywać gdzie mieszkali bo to proszenie się o kłopoty ale na własne życzenie zrobili wokół siebie szum. Jacek ich siłą nie ciągnął do nagrywania, zapłacił zapewne ale jak widać Rado sobie radzi i bez jego pieniędzy.
  • Odpowiedz
@matador74: nic nowego. Nie takie wały kręci się pod płaszczykiem pomocy charytatywnej czy też ogólnie pojętej działalności prospołecznej. Ludzie po prostu są empatyczni i jednocześnie naiwni. Czując się źle finansują naciągaczy a nie ofiary. Jeśli organizacja jest legalną OPP (organizacją pożytku publicznego) to musi składać sprawozdania do instytucji kontrolnej. Wtedy jest mniejsza szansa na wałek (ale nie do końca).
  • Odpowiedz
@matador74: Wydaję mi się, że za sukcesem Grzegorza nie stoi Kierownik a Grzegorza przyjaciel Robert. Dlatego z pośród wszystkich bohaterów Grzegorz przetrwał. Jego kroki poczynione w kierunku zaprzestania picia nie były radami Kierownika. A Roberta. Kierownik co najwyżej wysłał Grzegorza do wątpliwej, sekciarskiej fundacji. I Grzegorz jako pierwszy zrozumiał czym to wszystko pachnie. Także od czasu drugiej szansy, wszystko tak naprawdę zoorgarnizował Robert. Odcinając Grzegorza od towarzystwa z powiśla.Całkiem możliwe
  • Odpowiedz
@matador74: Chyba do szaletu, Grzegorz w szałasie chyba nie mieszkał.

Ciekawe, czy po akcji ze Szprotkami Kurzątkowski nauczył się czegoś i czy Grzegorz ma zapewnione mieszkanie i jakąś realną wizję pójścia do pracy. Jeśli nie, czarno to widzę. No chyba, że plotki o tym, że Grzegorz nie wraca do Warszawy są prawdziwe.

Póki co, Grzegorz wcale nie jest dalej niż Szprotki były pod koniec kwietnia. Też wytrzymali 3 miesiące terapii.
  • Odpowiedz
Wszystko ładnie przedstawione, faktury do wglądu etc etc a kierownik ma z tym problem od obiecanego końca lutego ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Jak
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach