Jest u ludologów taki fetyszyzm poziomu trudności w stylu "dałem radę, więc jestem gość, nie dałeś, to jest causal", ale w praktyce to wychodzi bardzo zabawnie. Taki Krzysiek Maj, na przykład, w Silksongu był tak przetyrany, że myślałem, że zrobi baranka ze ścianą, narzekał, pluł, implodował, para mu biła z uszu, oficjalnie zaliczył zgonów 758 (ale grał jeszcze offstream). Więc logiczne, że w recenzji wspomni, że gra jest ciut trudna, co?
JaredXxX - Jest u ludologów taki fetyszyzm poziomu trudności w stylu "dałem radę, wię...

źródło: oar2

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lohengrin: I to jest moim zdaniem najgorsze. Ludzie którzy sami tych gier nie przechodzą, tylko z pomocą armii pomocników, mają największe ego i są najbardziej toksycznymi rozmówcami. Jakoś ludzie którzy naprawdę gry przechodzą sami, robią w nich buildy i rozwiązują zagadki, potrafią się zachować i nie być toksycznymi. I tak już kultura dyskusji o czymkolwiek, zwłaszcza w internecie zeszła na psy.
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku: wymyślił cały ten S(r)akowski byt nieistniejący w nauce. Tak sprawdzałem BazHum i inne bazy i tam nie ma takiego pojęcia jak analiza erystyczna (chociaż jest analiza technik erystycznych czy komunikacji erystycznej). Nawet takie Nauki o Komunikacji Społecznej i Mediach mają swoją metodologię badań oraz terminologię, która opisuje wszystko precyzyjnie (no tutaj mogę zostać zjedzony ale polonista zna się na tym temacie lepiej od biologa) i dowód w postaci wpisu
zgredol-z-wungla - @jakismadrynickpolacinsku: wymyślił cały ten S(r)akowski byt nieis...

źródło: comment_1669366995Uxdu1lNYZqp7Zdg55Dfc2b.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz