@peppermor: dzięki bro! z uwagi na spore wygięcie szyi do przodu(żółw stajl) możliwość regulacji zagłówka to podstawa, a z tego co widzę obydwa fotele takiej opcji nie majo :<
  • Odpowiedz
Kurczę murki, ale mnie dziś trafiło olśnienie jak z jasnego nieba. Jadę sobie rano z kumplem do pracbazy i w tle leci radyjko. Traf chciał, że akurat leciał przebój Krzysztofa Krawczyka "Mój przyjacielu". I nagle jest ten teks żonę wziąłeś sobie sam, i jak we mnie trafiło. Tu cały czas chodziło o żonę podmiotu lirycznego. Znaczy przyjaciel uwiódł mu żonę, a podmiot cały czas szanuje prawa przyjaźni.
Zawsze myślałem, że to chodziło
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś w pracy zorganizowali bal przebierańców. Szef powiedział, że obecność obowiązkowa inaczej premii nie będzie. Sto złoty super premia #!$%@?. Każdy się zadeklarował, że przyjdzie, bo 100 zł to będą mieli na gaz do samochodu to też musiałem iść żeby nie wyjść na ostatniego przegrywa. Pojechałem od razu po pracy do wypożyczalni strojów żeby wybrać najlepszy zanim inni się obudzą a mi zostanie tylko myszka miki. Wbijam: Panie daj pan jakieś przebranie dla mnie. Muszkieter może być? Spoko biorę. Wziąłem i wyszedłem. Przez tydzień w pracy temat numer jeden, kto, za co się przebierze. Normalnie jak w podstawówce. Dziewczyny oczywiście króliczki playboya, jedna gruba powiedziała, że też chyba za to się przebierze, ale szybko dostała ripostę żeby się przebrała za komodę. Poryczała się i wzięła L4 na dwa tygodnie. Faceci oczywiście batmany, spajdermeny, kowboje itd. Nadszedł w końcu ten dzień, wbijam na party, heheszki, gruba jednak przyszła przebrana za Marilyn Monroł. Siedzimy sobie pijemy, nawet jedna blondynka przebrana za dee dee z dextera mnie pochwaliła za fajny stój muszkietera. Było lepiej niż się spodziewałem. Jednak cały czas miałem na oku jedną taką, co siedziała i piła soczek, taka 8/10. Pytałem się, kto to jest, ale nikt jej nie znał. Szefo powiedział, że to z góry kogoś przysłali. Alkohol szumiał już w głowie zdobyłem się na odwagę i podbijam.
- Siema Anon jestem a ty?
- Hehehe miło mi, Ewa
Jakoś poszło. Jeden drink, drugi. Nagle znaleźliśmy się na parkiecie. Tańczymy w najlepsze. Nawet nie wiedziałem, że umiem tak dobrze tańczyć. Jeden kawałek za drugim, wolne szybkie i nagle drzwi od sali otwierają się z hukiem. Muzyka milknie a tam unosi się charakterystyczne
MÓJ PRZYJACIELU!
Każdy wtf, o co chodzi.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co mi się śniło, to nawet ja nie. Zaczęło się od tego, że włączyłem GG i ktoś do mnie zaczął pisać brednie o Krzysztofie Krawczyku, że wydobywał kryptonit na Trubadurze, że odkrył Elvisa i jest jego królem itp. Ja w odpowiedzi napisałem jakieś głupoty o Lucjanie Mostowiaku, że jest naszym zbawcą, czy coś takiego Po chwili zauważyłem, że ktoś stoi na balkonie. Był to mój 50-kilkuletni sąsiad, miał na sobie fartuch rzeźniczy,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach