A co ma zrobić człowiek, który ani nie popiera Komorowskiego z oczywistych względów ani nie popiera Dudy bo ten jest socjalistą? Widzę pełna mobilizacja, w głosowaniu. A motyw z obu stron jeden. Jedni głosują na Dudę, bo nie chcą Bronka, a drudzy głosują na Bronka bo nie chcą Dudy.

A ja nie chcę widzieć ani jednego ani drugiego. I nie pójdę zagłosować tylko i wyłącznie po to aby Bronek nie wygrał. Dla
@boboliwo: Wiem co zrobiło PO, co zrobiło PSL czy SLD. Dlatego na nich nie głosowałem, nie głosuję i nie będę głosował. Na PIS nie głosuję, bo równie socjalistycznej partii nie ma na horyzoncie. Oni z największą chęcią powrócili by do czasów PRLu, gdzie była jedna władza, a wszystko inne było reglamentowane.

To są ludzie gorsi od złodziei. W białych rękawiczkach okradają własnych obywateli i to jeszcze pod znakiem polskiej flagi i
Małe podsumowanie:

Tym razem mieliśmy przygotowanego Dudę oraz Komorowskiego, który zachowywał się jota w jotę jak w poprzedniej debacie. Był całkiem (jak na niego energiczny), znowu przyniósł jakieś dokumenty, znowu atakował. Natomiast Duda poszedł w ślady i też przyniósł "kwity". Nawet teczkę "kwitów". Był zdecydowanie mniej "anielski" niż w niedziele. Widać, że w sztabie uznali, że trzeba grać tak jak rywal (BK) każe. Czyli ostro.
Jednak mnie trochę uderzyła to nerwowość Dudy.