Co za akcja! ;) Amatorski francuski zespół AS Marly-Gomont wykorzystał limit pecha na najbliższe 10 lat. W 25 minucie meczu przeciwko drużynie Tupigny, przy stanie 0-5 bramkarz dostał telefon, że musi wracać do domu, bo... jedna z jego krów zaczyna rodzić! Co ważne, ekipa ASMG nie mogła przed tym meczem z różnych powodów (głównie urazy i kontuzje) skorzystać z 14 zawodników. Tym samym skład liczył 11 czynnych piłkarzy (w tym 4, którzy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Grałem kiedyś w Serie B. Tzn w B klasie mazowieckiej. Słabe boisko, jeszcze słabsze szatnie, ale poziom zaangażowania i promili zawsze był wyjątkowo wysoki. Mieliśmy swoich kiboli - lokalnych matadorów, którzy zaopatrzeni w alpagi jeździli za nami po okolicznych wioskach. Jeden z nich - Rysiek lvl. 45 - miał bęben który był jego nieodłącznym akcesorium. Na którymś wyjeździe Rychu standardowo popłynął, nie miał siły stać i usiadł na ziemi tuż za linią
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach