Dzień 16. Quebec - Montmorency Falls i park Jacques-Cartier. Znów dawka natury. Trzeba zapłacić za wstęp na teren wodospadu, można przejść się mostkiem nad wodospadem, a następnie zejść ok. 80m po schodach w dół obejrzeć go od dołu i dostać bryzą w twarz, albo szukać garnka ze złotem na końcu tęczy. Niestety potem trzeba wyść po tych schodach ;) dodatkowo płatne atrakcje to zjazd na tyrolce, kolejka linowa i ściana wspinaczkowa. #
źródło: comment_29ne7Lzs5056U1xqNN88MsYG88M8EJNL.jpg
Dzień 14. Quebec city. Ciekawa starówka, dużo starych budynków zlepionych z kamienia i wąskich uliczek, do tego zamek górujący nad miastem i widok na rzekę św. Wawrzyńca która w tym miejscu jest już całkiem szeroka. Udało się nawet zjeść perogies, ponoć lepsze niż w Polsce ;) #kanadowanie #kanada #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_qVo1l8OQlxdn1CEuDoomwNKG7KoR3PUV.jpg
Dzień 12. Montreal. Ostatni dzień, głównie darmowe atrakcje i spokojny spacerek. Barbie expo całkiem ciekawe jak na darmową wystawę, ulica rzeźb też niczego sobie. A wieczorem mecz hokeja ligi koledżowej, poziom lepszy niż widzieliśmy na pucharze Polski... #kanadowanie #kanada #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_MoRxAhFt1kuRxsj093dEiuhGFqIcdmlO.jpg
Dzień 11. Wciąż Montreal tym razem bardziej spacerowo i leśnie. Widoczek z górki Mont Royal na centrum, podejście bardzo strome, od strony miasta, a zejście przez wielki cmentarz - interesujące jak różne jest tam podejście do chowania zmarłych i pamięci o nich. Na olbrzymim cmentarzu nie było praktycznie nikogo - totalna pustka. #kanada #kanadowanie #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_ETWenoVEscfzG4supeDH27tvKt3Nwqkk.jpg
Dzień 10. Montreal. Bardzo przyjemne miasto, można powiedzieć, że idealny balans pomiędzy wielkomiejskim Toronto, a mniejszymy miasteczkami. Bardzo dużo starych, niskich domków i spokojnych uliczek. Lokalny specjał o nazwie Schwartz, czyli wędzone, pieczone mięcho w kanapce robi robotę. Na zdjęciu Biosphere, czyli muzeum ekologi, klimatu i takich tam. #kanadowanie #kanada #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_hrCkPc57m2lrN47nKcOfMJ7KeGhPO5s6.jpg
Dzień 9. Mont Tremblant. Na trasie z Ottawy do Montrealu zboczyliśmy by zobaczyć sobie lokalną górkę. 875 metrów n.p.m ale widoczek całkiem ładny ;) W miasteczku jest darmowy mini wyciąg do górnej części, a z tamtąd płatny na szczyt. W zimie to chyba lokalne centrum narciarskie, bardzo dużo stoków i pomniejszych wyciągów. #kanadowanie #kanada #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_zxae7h0CVDpwkp9flSXFXwgWlPZobzaC.jpg
Dzień 8. Gatineau Park. Dzisiaj dla odmiany trochę natury. Park ten to w zasadzie góra porośnięta lasami na której jest kilkanaście jezior. Najciekawsze na zdjęciu to Pink Lake które swój mocno zielonkawy kolor zawdzięcza usytułowaniu w kotlinie gdzie nie wieje wiatr = niemafalniemafal = nie miesza się woda = są dwie warstwy wody przy powierzchni natleniona, a niżej bez tlenu. #kanadowanie #kanada #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_4nKll8qL1Hr5yTKQ1dsEz4utTiwRDGqu.jpg
Dzień 7. Ottawa. Stolica Kanady, podobno lokalsi uważają, że ma bardzo europejski styl, moim zdaniem to bardziej brytyjski styl niz, europejski. Sporo starych zabudowań, w tym parlament który wygląda troche jak pałac Buckingham zmiksowany z Big Benem. Miasto w ogólności mniej przytłaczające wieżowcami niż Toronto. I rzeka która odgradza prowincje, wszystko poniżej jest w 2 językach, a powyżej tylko po Francusku. Ludzie często ledwo dukają po Angielsku, masakra. #kanadowanie #kanada #podrozujzwykopem #
źródło: comment_OAfqYbuXLmmo7kshUYiFnHk2zNALRVTX.jpg
Dzień 5. Tym razem spokojne zwiedzane parku i widok na jezioro ontario i Toronto w tle. W parku udało się dostrzec pierwszych Polaków. Zasiedli do stolika, rozłożyli 2 obrusy, postawili patere na ciasto, przez 15 minut rozkładali namiot typu pawilon zeby mieć cień (obok był stolik w cieniu) i nawoływali przez pół parku babcie którą zgubili... #kanadowanie #kanada #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_tTHGre3JfuUCCycvqMXKnOZHvGONSgjV.jpg
Dzień 4. Toronto. Klimat wielkomiejski 300% normy: drapacze chmur na każdym rogu, multum ludzi, tona samochodów, prawilne Chinatown, ale największe wrażenie robi Hockey Hall of Fame. Można z bliska obejrzeć puchar Stanleya, zostać zagadniętym o pochodzenie przez ochroniarza, który stwierdzi że kojarzy tylko jednego polskiego zawodnika który grał w NHL - Czerkawskiego ;) #kanadowanie #kanada #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_PLr5S1fXgBesMgha7NDh82S5iXnbbx37.jpg
@frogkiller Jak chcesz zobaczyć bogatszą wersję chinatown to podskocz na północ do Markham. Coś w rodzaju koreatown jest przy Finch station. Generalnie jakbyś chciał jakieś tipy co do Toronto to daj znać na pw.
Dzień 3. Niagara Falls. Pogoda tym razem dopisała: ciepło, lekki wiaterek i przyjemna bryza która idealnie orzeźwiała. Widoczki ładne, trzeba przyznać że robią wrażenie. Jednak poza wodospadami niewiele jest do roboty. Jest najbardziej kiczowata ulica jaką widziałem w życiu (wesołe miasteczko na zintegrowane z normalnym miastem) i tłuuumy turystów z całego świata. #kanada #kanadowanie #podroze #podrozujzwykopem
źródło: comment_pMm5DyFN5ZrGctFS4hvtrfQo4xrfhEjT.jpg
Dzisiaj pogoda była głównym wrogiem. Mokro i duszno i ciepło i parno. Widzieliśmy klimat centrum i wysokich wieżowców, oraz typowego osiedla z podjazdami i trawniczkami z przodu domków ktore wszystkie wyglądają podobnie, a jednak każdy troche inny. Dużo czerwonej cegły. Zdjęcie może nic szczególnego ot centrum małego miasteczka niedaleko Toronto - Brampton. #kanadowanie #podroze #podrozojzwykopem #kanada
źródło: comment_TkIH3AQbPACYgONuLlsyq14gjAeikatU.jpg
Eee miało być 1 zdjecie każdego dnia, z dzisiaj jest tylko takie lotniskowe. Udało się doleciec do Toronto! le suqces. 10 godzin w A350-900 z Lufthansą. Było nieźle, dali obiadek, potem hot pocketa, polewali alko i napoje kto co chciał, byl kocyk i podusia, nawet filmy z 2019 do obejrzenia. Najfajniejsze chyba były opcje do oglądania live streamingu z 3 kamer na samolocie (noob w lotach takiego kalibru here). Po przylocie udało
źródło: comment_BwnFrDJEUFJ8Qmp2QPb0uww0xBQiqWb9.jpg