@michalmerc: Jako częsty bywalec tamtych rejonów (przykład - właśnie wróciłem na chatę stamtąd) powiem jedno - jestem strasznie zdziwiony tym wpisem. Nigdy nie widziałem podobnej akcji, wręcz przeciwnie - przy miłym uśmiechu i kulturalnym zagadaniu obsługa Nynka jest super dla klienta.

Coś nie wierzę w tę historię... Powiedz, w którym Nynku wydarzyła się opisywana przez Ciebie sytuacja? Dla ułatwienia podam, że we Wrocławiu są tylko dwa Nynki ;)
  • Odpowiedz