@let_it_be: filmu nie widziałem, muzyki unikałem... przesłuchałem i wiem, że słusznie. Pewnie gdybym był na filmie to też bym się jarał, a tak? Nie wiem czym, oto co ja słyszę: trzy minuty narastającego szumu, a potem załącza się zapętlone pitu pitu na organach, które brzmi jakby zostało wycięte żywcem z kreskówki (w co drugiej jest scena z drakullą, czy innym wampirem grającym na organach, dokładnie w taki sposób). Dla mnie
ryhu - @letitbe: filmu nie widziałem, muzyki unikałem... przesłuchałem i wiem, że słu...
  • Odpowiedz