Trochę może w cieniu dzisiejszych urodzin Eastwooda, ale Colin Farrell również dzisiaj ma urodziny. I akurat okrągłe 50.

Niby ładna buźka pasująca do popcornowych filmów hollywoodu, ale jest z nim trochę kina celującego w filozoficzne klimaty czy też świetne kino gangsterskie.

Phone Booth (Telefon) (2002), Miami Vice (2006) Michaela Manna, od Martina McDonagha: kapitalny In Bruges (Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj) (2008), Seven Psychopaths (7 psychopatów) (2012) i The Banshees of Inisherin (Duchy
dasfddklfdslkfkx - Trochę może w cieniu dzisiejszych urodzin Eastwooda, ale Colin Far...

źródło: uid_c938886b94e46f156ff507a4a6fd1fe81674651634037_width_1200_play_0_pos_0_gs_0_height_675

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dasfddklfdslkfkx: No proszę, już 5 dych. Do ważnych ról dorzuciłbym jeszcze "Sen Kasandry" i "Na wodach północy". Moim zdaniem o wiele lepiej poradził sobie z wyjściem z łatki "tylko ładnej buźki" niż np. Brad Pitt. No i sympatię wzbudza też jego opieka nad niepełnosprawnym synem, założył nawet fundację.
  • Odpowiedz

@sejsmita: Dokładnie, z drugiej strony lepiej czasem rzadziej coś nakręcić a dobrze ;) Ciekawe, czy kolejny film wypuści w 2016, bo jak do tej pory każdy jego film wychodził 4 lata po poprzednim (ale pewnie przypadek).
  • Odpowiedz
@aleosohozi: Chyba mój ulubiony film. Uwielbiam. Delikatny spoiler w tym plakacie :V Swoją drogą polski tytuł to tragedia. Ja wiem, że bazuje na angielskim haśle promującym film ale sugeruje, że film to jakaś durna komedia kryminalna...
  • Odpowiedz