@unfortunate: Nikt nie patrzy na uczelnię. Jak już to patrzą czy jest wykształcenie "kierunkowe" aka techniczne, czyli informatyka, automatyka i robotyka, mechanika i budowa maszyn, itd. Dokończ studia i idź do normalnej roboty. Tytuł informatyka i zmarnowane kolejne lata nic ci nie dadzą.

Jak poznasz innych devów to zobaczysz jak wiele osób nie jest po informatyce tylko po wspomnianych studiach kierunkowych, którzy poszli do IT ze względu na kasę czy
  • Odpowiedz
konikpolny: Kończę drugi rok zarządzania na państwowej uczelni i kierunek jest mega łatwy, ale to sama teoria i zero przydatnej wiedzy. Równie dobrze można przeczytać 4-5 książek w tej tematyce samemu i mieć wiedzę jak po licencjacie.

Mój kolega natomiast studiuje logistykę na prywatnej i mówi, że tam nawet nie ma egzaminów. Przedmioty zalicza się prezentacjami lub pracami grupowymi.

Z tych dwóch rzeczy możesz wyciągnąć wniosek, że skoro bierzesz łatwy kierunek na łatwej
  • Odpowiedz
LubieżnaFranca: Pracuję w korpo i cisną mnie w pracy o wyższe wykształcenie właśnie w tym kierunku. Mam natomiast żonę i dziecko w drodze i mówiąc szczerze brak czasu na naukę. Ostatnie co bym chciał robić to się uczyć. A co to za uczelnia na której studiuje Twoj kolega?

---

Zaakceptował: LeVentLeCri
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Arveit: Moje osobiste doświadczenie wskazuje że liczenie na środki uczelniane jest bezsensowne, bo w każdej chwili może coś uczelni odwalić i jest lipa. Nawet jak władze są na tak, to potem spotkasz Kogoś nieprzychylnego/drobiazgowego w kwesturze i masz problem a kasa już wydana ...
Najlepiej działa to w przypadku gdy samorząd/rada kół naukowych dostają pule kasy do podziału między organizacje studenckie, choć i tutaj zdarzają się miłośnicy tworzenia kwitów.
  • Odpowiedz