@SendMeAnAngel: zacząłem agresywniej niż rok temu i od startu cisnąłem. Trasa raczej łatwa. Był tylko 1 dość stromy zjazd. Parę razy schodziłem z roweru bo były za strome podjazdy, a ja już byłem @zmeczony.
Było okrutnie gorąco xd pocisnąłbym nawet trochę szybciej ale prawie mdlałem xD

Pod koniec jakiś typ się przewrócił i się zatrzymałem. Szukaliśmy numeru do organizatora, a inny chłop dzwonił na 112.

Ogólnie dużo nie
  • Odpowiedz