Mam w swojej grupie trzylatków dzieciaka, który jest mocno zaburzony sensorycznie. Dziś mnie skopał i rzucał we mnie butami. Wymusza intensywny kontakt na dzieciach, zdecydowanie narusza ich przestrzeń osobistą, a do tego je bije, kopie, gryzie, dziś zaczął dusić jedną dziewczynkę. Generalnie robi wszystko na opak - tak jakby robił na złość - żeby się dostymulować, zapewnić sobie bodźce. Zwykle trzylatki reagują na zwrócenie im uwagi, na zachętę w postaci nagrody. Tu
  • 83
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzyletnim przedszkolakom z mojej grupy na początku roku przedstawiono zbiór zasad, typu "myć ręce przed jedzeniem", "sprzątać po sobie". Była tam też zasada dotycząca dzielenia się, że należy się dzielić zabawkami. No i jest to ulubiona zasada przedszkolaków, którą najlepiej zapamiętali, i często mówią do siebie nawzajem "trzeba się dzielić", tylko że akurat wtedy, kiedy to oni nie mają danej zabawki i próbują wymusić na kimś, żeby im oddał swoją. Cholerni mali
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@frytusia: No i prawidłowo, te zabawki są wspólne. Teraz tylko dla równowagi zachęcić ich do przyniesienia któregoś dnia własnych zabawek i nauczyć ich, że prywatnym nie musimy się dzielić, bo nasze własne - ale możemy. Trzy, cztery takie zabiegi i kapitalizm zacznie kwitnąć. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz