@TenebrosuS: Proszę Cię, genralnie to tylko teoria
Pomiędzy przyznaniem się przez oskarżonego do winy a skazaniem go nie zachodzi jakiś automatyczny stosunek wynikania, chociaż nie można zaprzeczyć, że – z wyłączeniem wyjątkowych sytuacji (niepoczytalność, ustalenie braku swobody wypowiedzi itp.) – przyznanie się do winy ma w większości wypadków decydujące dla uznania winy znaczenie.
  • Odpowiedz
@vviktor_88: ma znaczenie, ale samo przyznanie się do winy nie może być do tego podstawą, muszą być inne dowody

A tutaj jak na razie z tego co wiemy to nie ma chyba innych dowodów niż jego zeznania.
  • Odpowiedz
Tak mi się przypomniało, w związku z wydarzeniami #ewatylman .

Pół roku temu, gdy jeszcze byłem szczęśliwym partnerem pewnego różowego paska, popełniłem taką oto dyskusję z użytkownikiem który niestety jest już zbanowany i nie mogę go zawołac. Mogę za to zawołać kolegę @tylko_na_chwile który zarzucił mi "książkową niedojrzałość". Chciałbym znać Twoje zdanie obecnie, na kanwie wydarzeń Ewy. :)

TL:DR dla leniwych - pół roku temu napisałem pod wykopem o gwałtach, że nie
@Chaczins: no i mają racje. Daj spokój, ta Pani była dorosła i jeśli sama z kumplami zdecydowała się #!$%@?ć to jest to jej sprawa, może jeszcze chcesz za różowego decydować z kim i gdzie może się pojawić? xD
  • Odpowiedz
@Chaczins: A skąd wiesz, że ją mieli w dupie? Chcieli wracać do domu, a ona z kolegą chcieli jeszcze zostać, to co, siłą mieli ją/ich do taksówki zapakować? Poza tym wiesz, tysiące ludzi w każdy weekend wraca bezpiecznie do domu, więc nie można popadać w paranoję z powodu jednego wypadku.
  • Odpowiedz
Moim zdaniem kluczowe będzie skonfrontowanie wersji niebieskiego z wersją osoby, z którą gadał przez telefon. Wątpię, by rozmawiał o czymś innym niż to co się wydarzyło chwilę wcześniej
#ewatylman
  • Odpowiedz
Prawda jest taka ze Adam z jest jedynym świadkiem i prawdy możemy nie poznać nigdy. On na pewno będzie mówił ze to nieszczęśliwy wypadek.. A jak było naprawdę to nawet po znalezieniu ciała się możemy nie dowiedzieć.

#ewatylman
  • Odpowiedz
@Klepajro:
- Ma na imię tak samo jak pierwsza kobieta.
- Jest z Poznania - miasta w którym siedzibę ma klub KKS Lech w składzie którego grał niegdyś jeden z najlepszych obecnie napastników świata.
- Była ładna.
  • Odpowiedz
W pewnym mieście mieszkał Adam, który został zauważony na monitoringu gdy szedł z zaginioną Ewą. Codziennie pojawiały się nowe materiały i domysły internauturów w tej sprawie. I tak to trwało ponad tydzień, aż pewnego dnia policjant schwytał Adama i zapytał:
-Czy to ty zabiłeś Ewę Tylman?
Na co sprytny Adam odpowiedział:
-Nie!


#ewatylman
  • Odpowiedz
Wygląda jakby sama wpadła a on nie udzielił jej pomocy. Tak wygląda z tego eksperymentu. Ale to jest bez sensu od siedzenia na brzegu Warty do upadku do wody wiele brakuje. Każdy kto z Poznania pewnie nie raz był w tym miejscu, tam nie jest stromo.
#ewatylman
@Donk_von_Fisher: Dla mnie dziwne. Wcześniej całą drogę ją prowadził, trzymając mocno, co widać na nagraniach. Mógł ją więc powstrzymać. Po co w ogóle szła nad Wartę? W tym miejscu, co pokazali, musiał mieć bardziej czynny udział wg mnie.
  • Odpowiedz