Poszukiwana od kilku dni Ewa Tylman nie żyje - poinformowali w środę policjanci z Poznania. Zatrzymali też kolegę 26-latki. Chodzi o mężczyznę w niebieskiej kurtce, który razem z nią szedł ulicą Mostową i którego nagrały kamery monitoringu. Zatrzymanie ma związek ze śmiercią kobiety - informują funkcjonariusze. Jak dodali, mężczyzna usłyszał zarzut. Według nieoficjalnych ustaleń reporterów RMF FM, miał zeznać, że Ewa Tylman uciekała przed nim i wpadła do rzeki. Z kolei prokuratorzy
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja sobie wyobrażam to tak, że była w pobliżu tego zbocza i straciła po pijanemu równowagę i zaczęła zbiegać w dół ratując się przed upadkiem i za raz runęła do wody. Co było później nie trudno sobie wyobrazić.


@andrzejwpst: Jak to zaczęła zbiegać w dół ratując się przed upadkiem, o czym Ty mówisz? Od schodów obok mostu do rzeki jest ok. 100 metrów.

Nieoficjalnie niebieski zeznał, że Ewa uciekała przed
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moim zdaniem niebieski dalej mataczy. Dlaczego nikt nie wspomina ze na cała akcje miał co najwyżej 6 minut żeby dojść z nią z przystanku gdzie byli widziani o 3:24, utopić ja w warcie i wrócić najkrótsza droga która wynosi 400 metrów. Idąc z prędkością 5kmh potrzebowałby 5 minut żeby tylko przejść dystans. Moim zdaniem to sie ciagle nie trzyma kupy i nie znajda ciała. #ewatylman
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A co jeśli niebieski rzeczywiście ją wystawił jakiemuś gangowi, a teraz go szantażują i żeby zmylić trop musiał wstawić ściemę o wypadku?
#ewatylman
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Biorąc pod uwagę tę inscenizację/eksperyment odgrywany przez podejrzanego i babkę ubraną na biało, widać że Ewa biegnie kilkadziesiąt ładnych metrów w kierunku wody. I teraz tak: jak to jest możliwe, że stosunkowo trzeźwy niebieski nie był jej w stanie dogonić, skoro jeszcze kilkanaście minut wcześniej była tak pijana/odurzona, że nie mogła sama iść? Nawet jakby lekko otrzeźwiała, to podejrzewam że i tak gdzieś po drodze by się
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mulen: na tej inscenizacji co jest na wykopie tego nie ma, ale czasami pokazują ją na niektórych wiadomościach czy to TVP czy TVN i widać tam, jak biała ucieka w dół rzeki przed grupą goniących ją ludzi.
  • Odpowiedz
@mulen: @frikuu: ma rację. Na rekonstrukcji widać jak dziewczyna biegnie (raczej truchta) chodnikiem w kierunku schodów (a może już od pasów, nie mam pewności), a później w pobliżu brzegu. Dziewczyna jest z przodu, chłopak ciągle jakieś 1-2m za nią.
  • Odpowiedz
@washington: bo sobie rozdaja tam warny i bany jak jedna linijke nie na temat komus odpowiesz, kółko wzajemnej adoracji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

nigdzie nigdy admina nie dali to chociaż na mirko czacie sobie power tripną trochę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Cała ta akcja z #ewatylman przypomina mi festiwal s----------a bodaj sprzed 7 czy 8 lat we Wrocławiu, kiedy to pewnego wieczoru pewien znany w niektórych środowiskach młodzian zniknął bez śladu po suto zakrapianej imprezie. Okoliczność smutna, ale oczywiście pewne jednostki wykorzystały ją dla atencji. Wśród wrocławskiej młodzieży zaczęły fruwać oskarżenia, że ktośtam nie pomógł, że kto inny "porzucił w potrzebie". A może ktoś zabił? Festiwal był tak huczny, że nawet
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@ailurus: Bardzo możliwe, przecież nie mówię, że całe miasto gadało i cała polska śledziła wydarzenia. Telewizja i prasa też wtedy nie biegały za takimi przypadkami, prywatność rodziny osoby zaginionej bardziej się ceniło niż obecnie.
  • Odpowiedz