Siadajcie gimby, coś wam opowiem.
Teoretycznie Szczęsny wpuścił pierwszą bramkę samobójczą jako bramkarz na Euro, ale w praktyce jest inaczej.
Pamiętam mecz z Euro 2004 między Anglią a Szwajcarią. Rooney uderzyłem piłkę, która odbiła się od słupka, a następnie uderzyła w plecy Jorga Stiela, po czym wpadła do bramki. Jak widzicie jest to jeszcze bardziej dosadny przykład bramki samobójczej, a jeżeli w przypadku Wojtka, ale gola przyznano Anglikowi.

Nie wiem na ile zmieniły się przepisy,
PiccoloColo - Siadajcie gimby, coś wam opowiem.
Teoretycznie Szczęsny wpuścił pierwsz...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeżeli my przegrywamy z drużyną, która od momentu pojawienia się w naszej grupie była skazywana na 4 miejsce, to ja podziękuje już bo wiem że my z tej grupy nie wyjdziemy. Chcę się mylić, ale nie da się. Jak mamy wygrać z Hiszpanią, jeżeli nam braknie charakteru i kondycji.

Pora chyba przetestować nowych grajków, bo pewnie gdzieś za granicą i u nas w rodzimej lidze kopią sobie piłkę chłopcy z większym charakterem.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach