#anime #ergoproxy hmm znowu mam w cholerę czasu i chyba czas najwyższy na kolejny rewatch, kurczę znacie może jakieś podobne animce, bo może mi coś umknęło i przeoczyłem jakąś perełkę z podobnym klimatem pośród całego gówna, które obejrzałem :c
@ryhu: @jamal013: Ja podszedłem kiedyś do Wolfs Rain, ale dałem na on hold po 3 epach. Strasznie ciężko to szło a "miętki" nie jestem - Texhnolyze zjadłem na 2 posiedzenia. Planowałem skończyć w najbliższej przyszłości, ale nie zachęcacie Panowie, oj nie zachęcacie.
@faustinek: wiesz no warto się samemu przekonać, ale jak nie spodobało ci się od początku to do tego co zobaczyłeś dodaj pedalską dramę i kosmiczne wilki mocy ( ͡°͜ʖ͡°)
@ryhu: Nom, ale wtedy przeważnie czcionka była w paczce z odcinkiem lub w opisie torrentu był link do nich. No i to że jak tekst był w miarę normalny (nie po mandaryńsku) do brało domyślną czcionkę, nie pamiętam czy czasem potem nie dało się wrzucić w mkv potrzebnej czcionki z ass.
@zeligauskas: powiem Ci szczerze, że zamiast klipu wolę napisy końcowe z serialu, najlepiej z fansubem - ergo proxy miało najlepiej wykonane karaoke jakie widziałem kiedykolwiek, czysty miód. Do tego stopnia, że nawet pamiętam nazwę grupy fansubberskiej - "pino no usagi" xD
@CichyGlosZTyluGlowy: Ergo proxy nie jest żadnym arcydziełem, ot wyrasta lekko ponad przeciętną. Dużo też zależy czego oczekujesz, nie trudno jest obejrzeć ecchi komedię i narzekać na płytką fabułę i goliznę.