@Amestris: ze względu na nauczyciela który uczył mnie tego przedmiotu - był mega upierdliwy :) Jedyny plus z całej jego nauki tego był taki, że kiedyś wsadził śrubokręt do gniazdka żeby pokazać że jak się to zrobi to prąd Cię nie kopnie...
dzisiaj jak wypinałem przewód pod napięciem z zacisku to huknęło, poszło trochę dymu i wywaliło zabezpieczenie. Raczej na pewno nie zrobiłem zwarcia bo drugi zacisk był dosyć daleko, chyba że poszło po łuku (?). Jest możliwe żeby był taki skok poboru prądu bez tego?
@Dzyszla: napięcie międzyfazowo 400V. przewód był wypinany z falownika ale nie sterował on w tym momencie silnikiem, dlatego prąd był pobierany jedynie na podtrzymanie elektroniki, także raczej na poziomie miliamper.
generalnie chodzi mi o to czy wybicie zabezpieczenia mogło być spowodowane samym rozwarciem układu podczas poboru mocy (np. poprzez powstanie łuku elektrycznego?) czy musiałem jednak zrobić gdzieś zwarcie?