Za każdym razem, gdy słyszę ten utwór przypominają mi się miłe chwile, które nigdy nie wrócą przez popełnione błędy. Zarówno moje jak i drugiej osoby. Dlatego też utwór przewierca mi serce znacznie bardziej niż jakikolwiek inny. Zwłaszcza po ostatniej sobocie.

Hey - List

#90s #muzyka #hey #dawkamuzykiarmando
A.....0 - Za każdym razem, gdy słyszę ten utwór przypominają mi się miłe chwile, któr...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dawno żadnego wpisu nie było z mojej strony na tym tagu. Musiałem poukładać pewne sprawy. Wszystko poszło nie po mojej myśli, więc wracam do swojego starego stylu życia. Jednak nie czas na p---------e o mojej personie, a o muzyce.
Cofnijmy się do roku 1988. Wówczas wtedy doszło do wydania siódmego albumu zespołu Iron Maiden o dość, hmm... specyficznej nazwie "Seventh Son of a Seventh Son". Cały album jest nie tylko swoistym majstersztykiem,
A.....0 - Dawno żadnego wpisu nie było z mojej strony na tym tagu. Musiałem poukładać...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wpis niestety nieco straci na wartości, bo przypadkiem go... nie zapisałem. Cóż.
Annie Lennox każdy zna? Nie? Eurythmics już bliżej? Dalej nic? Cóż...
Może, więc "słit drims ar mejd of dys"? Nie, gówniarze, to nie Marilyn Manson.
Tak, to właśnie ten utwór dał światową sławę temu brytyjskiemu duetowi już w roku 1983.
Jednak nie ten kawałek dziś mam zamiar wspominać. Dwa lata później, duet wydał wkręcający się singel. Czemu wkręcający się? Ano chyba nie
A.....0 - Wpis niestety nieco straci na wartości, bo przypadkiem go... nie zapisałem....
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 56: Piosenka wykonawcy z listy: The Rolling Stone Greatest Guitarists

Szczerze? Zastanawiałem się dość długo kogo dać. Wybór ogromny. Wahałem się ostatecznie między Princem a Tomem Morello.
Ale stwierdzam, że z tej dwójki bliższy mojemu sercu jest RATM.
A ten utwór to jest pieprzony majstersztyk. Zwłaszcza w dni, kiedy wszystko nas w-----a.

Rage
A.....0 - Dzień 56: Piosenka wykonawcy z listy: The Rolling Stone Greatest Guitarists...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niedawno pożegnaliśmy wielkiego muzyka, Chrisa Cornella. Dołączył on do dwóch innych wielkich muzyków grunge'owych - Kurta Cobaina i Layne'a Staley'a. W tym wpisie skupię się na zespole tego ostatniego.
Grunge po dziś dzień kula się głównie po osobach wychowanych w latach 80 i 90. Jednakże o ile Nirvanę zna każdy, Pearl Jam większość, Soundgarden też znaczna część ludzi, o tyle jeśli chodzi o Layne'a i ekipę to można się zastanowić.
Z czwórki
A.....0 - Niedawno pożegnaliśmy wielkiego muzyka, Chrisa Cornella. Dołączył on do dwó...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Armand0: ja zawsze miałem wrażenie, że to Soundgarden jest tym najmniej popularnym zespołem, trudnym. Klasę Cornella każdy doceniał, ale reszta była trochę na uboczu. Co do twórczości AiC, to wydaje mnie się, że z każdym rokiem jest coraz bardziej doceniana, a świat sobie powoli przypomina, że był taki gość jak Layne Staley.
  • Odpowiedz
Oooo, co tu się wyprawia, panno @BellaCwir, dziękuję za zwrócenie uwagi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Armand0 @chalmi mi się wydaje, że niestety do tego wszystkiego wpływ na mniejszą popularność AiC miał również fakt, iż niestety Layne miał te słynne problemy z dragami, które z kolei odbijały się na jego zdrowiu i dalej - jak się nie mylę, to w sumie zaczęło się odbijać wyraźnie od '94 - przez to
  • Odpowiedz
Dzień 50: Piosenka, według Ciebie, zapomniana przez innych.

Wracam do czelendża. Co prawda nie dzień po dniu (wszystko ma swoje priorytety :D), ale jednak.
Jeśli chodzi o zapomniane kawałki, to myślę, że zarówno zespół jak i utwór są już lekko zapomniane.
Powiem więcej - Alex C (wielbicielom europląsów skojarzy się zapewne z U96) biorąc sample z tego utworu (coverując go?), praktycznie zepchnął go w otchłań.
Ale ja nie zapominam i teraz się dzielę z Wami
A.....0 - Dzień 50: Piosenka, według Ciebie, zapomniana przez innych.

Wracam do cz...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 46: Dobra piosenka z 2000 roku.

Wbrew pozorom, rok 2000 obfitował w sporą ilość dobrych utworów.
Mieliśmy Bon Joviego, Eiffel 65, Iron Maiden, RHCP, U2, Eminema czy nawet kiczowatą Britney.
Ja jednak wybrałem inny kawałek. Nazwałbym to głównym utworem roku 2000, wręcz wejściem w nowe millenium.

Sonique
A.....0 - Dzień 46: Dobra piosenka z 2000 roku.

Wbrew pozorom, rok 2000 obfitował ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach