71 lat, jak to pięknie brzmi. I byłoby pieknie gdyby nie wydarzenie dwa dni później dwa lata temu.
Nie bede ukrywał ze śmierć Bowiego odcisneła na mnie jakies piętno. Jebnęło mocniej niż myślałem. Odświezyłem dyskografię, odczuwałem wszystko na nowo. I wiem za co kocham człowieka. BYŁ INNOWATOREM, po prostu. Ale nie będę się rozpisywał nad trylogią berlińską, nad ideałem Low czy Heroes, o tym zostało wiele napisane. Skupie się na czymś innym. A
A.....h - 71 lat, jak to pięknie brzmi. I byłoby pieknie gdyby nie wydarzenie dwa dni...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach