Właśnie wyobraziłem sobie jak Tucznik robi live z pogrzebu Jacka.

Wyglądałby to tak:

Dana operuje telefonem i nagrywa wnętrze kaplicy. Przyłóżmy, że byłby to luty, no to wszyscy są ubrani w kurtki, szaliki itp.

Na pierwszym planie rozstrzęsiona Goha w tym swoim krótkim koczku w butach na cekinach i lakierowanej kurtce, całująca pokrywę, zamkniętej trumny, dalej na drugim planie nasz uwielbiany Dawid cały w Armanim z tym swoim klasycznym wyrazem twarzy szukającym