Mam jeszcze taki pomysł, że to nie koniec, a dopiero początek mieszania i wszystko może być ładnie ustawione dramaturgicznie. Jest połowa tygodnia - Wiktor dostaje strzała i upada po raz pierwszy, drugi, trzeci. Ale ale: mamy jeszcze trzy pełne dni do finału: karta ma czas się odwrócić. W piątek wchodzi Cameron i przeprowadza z Bidonesm pełną pojednania rozmowę, którą symbolicznie "rozgrzesza" go ze wszystkich przewin (wiadomo, że jego "grzechem pierworodnym" była wkrętka
Oni naprawdę myślą, że brak osobowości jest powodem do wygrania programu takiego jak Big Brother? To trzeba być umysłowo otępiałym,naprawdę. Chyba, że TVN zapłacił im po stówce za promowanie Martyny, ale wątpię, bo Ewka, Łukasz i Karolina nie mają tego #!$%@?. Są za Martyna to czemu z nią nie rozmawiają? Przecież ewidentnie jest coś z nimi nie tak.
#bigbrother