mirasy znacie pewno pana #beksinski no i on rysował takie piękne obrazy z mnóstwem kresek. ni to żyły ni pnącza. nie mniej piękne i tu pytanie do #programowanie bawłił się ktoś w generowanie tekstur podobnych do obrazów tego pana ?
w efekcie chciał bym napisać aplikację która na wejście bierze czarnobiałą(lub odcieniach szarosci) bitmape i dostaje bitmape będąca efektem zarastania bardziej naświetlonych obszarów na bitmapie wejściowej
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wytrzzeszcz: No to progowanie - powyżej danej jasności pojaśniasz sąsiednie piksele, poniżej pociemniasz. I znowu. I tak ileśtam razy.

A możesz wpierw zrobić "klon" obrazka i zobaczyć ile razy jakiś piksel coś doda/odejmnie. Powinno być dość łatwe :)
  • Odpowiedz
Dziś o Beksińskiego zamiłowaniu do komputerów i pewnym fotomontażu, który powstał ze zdjęcia ścierki do podłogi :)

"Na początku lat dziewięćdziesiątych mój syn ciągle pożyczał ode mnie maszynę do pisania, gdy jego była w remoncie i miałem wtedy problem, gdy chciałem na przykład napisać list. Postanowiłem kupić komputer, bo na dodatek czułem się poniżony tym, że każda urzędniczka na poczcie klepie w te klawisze, a ja tego nie umiem i nie rozumiem. W gazecie zobaczyłem reklamę 'lodówki' Apple'a - Macintosha Classic. Okazało się, że ma dokładnie taką klawiaturę, jak w mojej maszynie do pisania. Nie zastanawiając się wiele, kupiłem ten komputer w najprostszym zestawie, z dyskiem 40 MB, a na drugi dzień dokupiłem jeszcze drukarkę. (...) Dwa dni później, w tym samym sklepie, zobaczyłem najsilniejszego wtedy Macintosha - Quadrę - z zainstalowanym Photoshopem 2.0. Zobaczyłem, że można w nim wyciąć fragment grafiki, przesunąć go, pomyślałem, że w zasadzie to ciemnia fotograficzna." - wypowiedź z autoryzowanego wywiadu przeprowadzonego przez Jarosława Chrostowskiego w 1999 roku dla magazynu GFX.

"Komputer stwarza tu dziesiątki możliwości. O, to na przykład jest moja ścierka do podłogi, która została przerobiona na coś, co raczej ma charakter... pomnika. (...) Taka niby jakaś Nike czy coś podobnego. Ale to wygląda, jakby zostało zrobione ze złotej blachy. Można przekształcać wszystko w nieskończoność." - wypowiedź z książki "W obiektywie" Hanny Marii Gizy.

Na
korniq - Dziś o Beksińskiego zamiłowaniu do komputerów i pewnym fotomontażu, który po...

źródło: comment_gDA0tjUoxBdScgxdrs3Zr25UsJ20CXla.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@korniq: jego grafiki komputerowe akurat szału nie robiły. Widać było wyraźnie zarówno brak odpowiedniej w tych czasach technologii, jak i jego umiejętności, by oddać to, co potrafił namalować.
  • Odpowiedz
@Goryptic: mam dokładnie takie samo zdanie, podejście do tej komputerowej twórczości Beksa - cóż, chyba brakło mu czasu na doszkolenie się w tej kwestii. Niemniej ciekawe jest to, tak mi się wydaje, że gdy tworzył na komputerze znacząco 'uspokoiła' się jego twórczość malarska, jakby cześć emocji twórczej z tego 'rozkrzyczanego' okresu fantastycznego zostawała w postaci plików graficznych dając na płycie pilśniowej ujście jego maestrii technicznej.
  • Odpowiedz
Zwracam się do tych, którzy #warszawa #beksinski #malarstwo #sztuka i #kultura.

W Muzeum Sztuki Nowoczesnej (ul. Emilii Plater 51) trwa wystawa "Recto/Verso 1948-1949 1956-1957" Andrzeja Wróblewskiego i zdecydowanie warto na nią pójść. Wstęp jest darmowy (wszystkie dni tygodnia, dla wszystkich) i na pewno nie zajmie Wam więcej niż godzinę, można zdecydowanie zahaczyć (albo celowo zajść).

Dlaczego warto? Chyba każdy z nas zna któreś z "Rozstrzelań" autora, chociażby z podręcznika szkolnego. Warto zobaczyć ich więcej, z wyjaśnieniem - wtedy układają się w jakąś całość i nie są abstrakcyjnymi obrazkami o śmierci, a są mocno powiązane z życiem i doświadczeniem. Tym bardziej, że abstrakcyjne obrazki też są - Wróblewski tworzył obrazy dwustronne, na wystawie możemy to zobaczyć: z jednej strony figuratywne przestawienie, z drugiej strony odnosząca się do figur abstrakcja. Czasami do prostej interpretacji, czasami pełnej zastanowienia (patrz: tytuły obrazów). Warto zauważyć - to pierwsza wystawa, na której możemy zobaczyć obie strony dzieł. Wcześniej kuratorzy wybierali jedną do prezentacji, co w znaczący sposób utrudniało całościowe, pełne odebranie dzieła.
s.....k - Zwracam się do tych, którzy #warszawa #beksinski #malarstwo #sztuka i #kult...

źródło: comment_DLMl4QoEz0V5cFT6KGafYpXQ4Px7CXNo.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@simsoniak: Aha, dlaczego Beksiński - to jest trochę inny sposób opowiadania o tragizmie, też o śmierci. Beksiński jest fantastą, jego obrazy są przedstawieniem, trochę w nim bajarza. Jest zdecydowanie bardziej mroczny, ale mniej przytłaczający. U Wróblewskiego tragizm jest podany w zupełnie inny sposób, wypływa czysto z doświadczenia. Malarstwo jest przepełnione śmiercią, samotnością, takim dojmującym uczuciem obcości. Można na to spojrzeć w ten sposób, jak obaj realizują podobne tematy. Skoro już
  • Odpowiedz