Wyjście z ładną Azjatką do klubu pełnego Europejczyków to nie do końca dobry pomysł...
Wyszedłem sobie wczoraj na drinka ze znajomą Chinką/Kantonką. Studiuje język polski na UJ. Jest bardzo, bardzo ładna, w sumie to mówię jej, że powinna pójść na modelkę, a nie studiować nasz język bo się marnuje...
Zaproponowała, by udać się do klubu Cubano (latynoskie klimaty). Myślę sobie "słabo tańczę ale co mi tam, nie odmówię przecież". Okazało się, że jednak nie...i
Wyszedłem sobie wczoraj na drinka ze znajomą Chinką/Kantonką. Studiuje język polski na UJ. Jest bardzo, bardzo ładna, w sumie to mówię jej, że powinna pójść na modelkę, a nie studiować nasz język bo się marnuje...
Zaproponowała, by udać się do klubu Cubano (latynoskie klimaty). Myślę sobie "słabo tańczę ale co mi tam, nie odmówię przecież". Okazało się, że jednak nie...i











Jesli mnie wzrok nie myli, subkultura "gyaru" - Japonki zafascynowane zachodnimi tipsiarami i solarami. Omijac z daleka.