@burgundu: Mnie bardziej fascynuje to, że ta laska jest produktem marketingowym. Idealnie wykreowanym, kariera też zaplanowana od dzieciństwa właściwie. Ciekawe ile $ poszło na operacje plastyczne tutaj ;d
  • Odpowiedz
Thank you next jest dla mnie płytą zbyt singlową i zrobioną czasem od linijki poprzez produkcję Maxa Martina. Tak czy inaczej lepszego albumu pop pod względem wokalu ciężko znaleźć. Szkoda też, że nie ma więcej takich ballad jak ghostin, a zamiast tego mamy skręt w 7 rings i dużo 808. Sweetener dla mnie miało więcej duszy przez produkcję Pharrella i utwory takie jak breathin, a tutaj mamy drogi pop z najwyższej półki
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach